15 sty 2020

PREMIEROWO: 'Królowa Niczego' H. Black


Opis:

Jude nudzi się na wygnaniu. Dla zabicia czasu i dla pieniędzy przyjmuje delikatne zlecenia. Ktoś pożera elfy przebywające w krainie ludzi i należałoby położyć temu kres? Oto zadanie w sam raz dla Jude!
Niezbyt mile widzianym urozmaiceniem codzienności są odwiedziny Taryn. Bliźniaczka domaga się od Jude szczególnej przysługi: wygnanka z królestwa elfów ma narazić się na hańbiącą śmierć, byle ocalić siostrę przed konsekwencjami pewnego krwawego nietaktu. Jude ma jednak swoje powody, żeby się zgodzić. Przecież to wyborny pretekst, żeby nieco zamącić w bajecznym Elysium. Wie, że czeka ją konfrontacja z Cardanem. Jude jest śmiertelnie niebezpieczną przeciwniczką dla swoich wrogów, ale czy dość potężną, by pokonać magię? Czy zwykła śmiertelniczka przemocą lub przemyślnością zdoła przełamać klątwę?

Opinia:

Długo wyczekiwane zakończenie trylogii Okrutnego księcia napawało mnie również obawą. W końcu serie mają to do siebie, że kiedy się kończą, trzeba jakoś rozstrzygnąć bardzo wiele rzeczy, a od tej trylogii wymagałam naprawdę wiele po dwóch pierwszych tomach. 

Przyznam wam, że jedyną wadą tej powieści okazało się właśnie zakończenie. Być może dlatego, że spodziewałam się po niej zupełnie czegoś innego, czegoś tak samo zaskakującego jak końcówka tomu drugiego. W końcu to zakończenie trylogii! I samo w sobie nie jest złe, ale widocznie postawiłam mu poprzeczkę za wysoko. Widocznie nie da się przebić tego szoku i wstrząsu, który autorka zafundowała nam poprzednio. Pomijając, że rozwiązanie tej sytuacji okazało się komiczne, miałam ochotę płakać ze śmiechu, gdy zostało to wyjaśnione.

Poza tym książka w całości dorównuje poprzedniczkom. To zaskakująca i przewrotna opowieść, pełna chytrości oraz przemyślanych decyzji. Co prawda podejrzewałam inny powód wygnania, ale zarówno po Cardanie, jak i po Jude można spodziewać się wszystkiego. Autorka zgrabnie zamyka wiele wątków, bardzo ciekawie rozwiązuje także konflikt, który miesza w życiu Vivi. 
- Może byś zechciał walczyć bardziej po rycersku? [...] Na przykład z jedną ręką za plecami. Dla wyrównania szans.
Przyznam, że nadal nie lubię Taryn, choć nie spodziewałam się po niej tego, co uczyniła. Dodatkowo widać ewidentną różnicę między siostrami - Jude po prostu poradziłaby sobie sama. W tym tomie poznajemy także bardzo ciekawą bohaterkę - Grimę Mog. Bardzo intrygująca sama w sobie, a jeśli dodać do tego jej relację z otoczeniem, tworzy się mieszanka wybuchowa. Jude w tym tomie bardziej się odsłania, to samo zresztą tyczy się Cardana. Kocham ich wspólne dialogi i przekomarzanie się!

Na zakończenie napiszę tylko jedno: chcę więcej! Zwłaszcza więcej Cardana! Po pierwszym tomie nie wiedziałam, co o nim sądzić. Po zakończeniu tej trylogii uznaję, że to bardzo złożona, nieprzewidywalna postać, ale ma w sobie nieodparty urok i naprawdę chciałabym go dużo, dużo więcej, zwłaszcza zaś przeczytać coś dłuższego z jego perspektywy! Jude natomiast pokazała, że nawet owca w stadzie wilków potrafi wszystko obrócić na swoją korzyść. To bardzo ważna lekcja, aby nigdy w siebie nie wątpić i w najgorszych momentach znaleźć siłę do działania!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Jaguar.

13 sty 2020

'Szeptacz Burz' C. Diaz Gonzalez



Opis:

Conor, Abake, Meilin i Rollan, wciąż uznawani za zdrajców i winnych zbrodni, której nie popełnili, próbują oczyścić się z zarzutów. Jednocześnie są na drodze do rozwiązania pradawnego sekretu. Poszukiwania prowadzą czwórkę Zielonych Płaszczy do Trunswicku. Zastają miasto zniszczone i mieszkańców pogrążonych w rozpaczy.

Opinia:

Przyznam, że tym tomem zostałam totalnie zaskoczona. Tym bardziej, że (chociaż i tak wiem, jaki będzie główny finał) dostałam to, czego brakowało mi poprzednio. Dodatkowo nie podejrzewałam zdrady konkretnie tej jednej osoby. I bardzo żałuję, że nie mam tomu ósmego!

Zyskujemy więcej informacji, ale nagle wszystko zaczyna się sypać. Dosłownie. Nie mogłam uwierzyć, że autorzy zdecydowali się aż na tyle tak drastycznych posunięć. Zwłaszcza, że ostatnio na to narzekałam.

Bohaterowie stanowią bardzo zgrany zespół, ale wydaje mi się, że ich relacja z Xanthe ma dawać pewien przykład tego, jak nie powinno się postępować. Dziewczyna zresztą dobitnie im to wypomina. Rozwija się także relacja wątku miłosnego, który idzie w dość ciekawą stronę, ale najbardziej podoba mi się jego delikatność. Zwłaszcza, że to książka dla młodzieży. 
W życiu, tak jak i podczas polowania, zawsze musisz zwracać uwagę na to, co cię otacza. 
Przez całą serię zachwyca mnie przyjaźń pomiędzy głównymi bohaterami, a te trzy ostatnie tomy, które przeczytałam to tak jakby próba tej więzi. Bywają momenty zwątpienia, ale książki uczą, że prawdziwi przyjaciele zawsze dbają o siebie oraz nie pozwalają nikomu wkroczyć pomiędzy. Najważniejsze wydają mi się rozmowy oraz szczerość w tej grupie. Kiedy pojawia się problem - rozmawiają o tym, dyskutują. To cenne wartości, które poprzez ciekawą lekturę możemy przekazać dzieciom.

To chyba najbardziej zaskakujący i zwalający z nóg tom! Szczerze powiedziawszy nie wiedziałam, że to nie zakończenie serii i teraz z niecierpliwością będę wyczekiwała kolejnej części. Ciekawa jestem czym zaskoczą mnie autorzy, więc mam nadzieję, że książka niedługo pojawi się na rynku polskim. 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Wilga.

12 sty 2020

'Pazur Żbika' V. Johnson


Opis:

Conor, Abake, Meilin i Rollan, wciąż uznawani za zdrajców i winnych zbrodni, której nie popełnili, próbują oczyścić się z zarzutów. Jednocześnie są na drodze do rozwiązania pradawnego sekretu. Poszukiwania prowadzą czwórkę Zielonych Płaszczy do Trunswicku. Zastają miasto zniszczone i mieszkańców pogrążonych w rozpaczy.

Opinia:

W tym tomie na jaw wychodzą nowe zaskakujące fakty, a pradawna tajemnica nabiera rumieńców. Wracamy też w rodzinne strony Connora, zresztą nie po raz pierwszy. Powiem wam, że największym plusem okazują się legendy powiązane z danymi artefaktami - ciekawe oraz wciągające, pozwalają samemu odkryć, jakie moce będą miały znaki więzi.

Akcja nawet przez moment nie pozwala złapać oddechu, non stop podkładając kłody pod nogi naszych bohaterów. W pewnym momencie prowadzi to do tragedii, z którą ciężko się pogodzić. Bohaterowie wiele ryzykują, ale ich największą siłę stanowi przyjaźń oraz stanie za sobą murem.

Najciekawszą postacią był dla mnie Warty - być może dlatego, że tak jak czworo głównych bohaterów już znamy i raczej nie zaskakują, tak on stanowi zagadkę, którą chce się rozwiązać. Ponadto znając jego przeszłość, aż trudno uwierzyć w tę wielką metamorfozę. 

Ten tom opowiada o przebaczeniu, o marzeniach oraz zmianie priorytetów. To opowieść o przynależności oraz dbaniu o innych. Jednocześnie okraszony wspaniałą legendą o Pazurze Żbika oraz przygodami naszych bohaterów. 

10 sty 2020

'Serce Ziemi' S. Prineas


Opis:

Conor, Abeke, Meilin i Rollan, czwórka przyjaciół z grupy Zielonych Płaszczy, wciąż nie mogą zaznać spokoju. Uknuta przez wrogów intryga sprawiła, że Zieloni znaleźli się w niebezpieczeństwie. Uznani za zdrajców muszą uciekać, by ocalić swoje życie i swój świat.

Opinia:

Obawiałam się nieco, z czym przyjdzie się zmierzyć bohaterom tym razem, ale uważam, że autorzy obrali ciekawy kierunek. Z drugiej strony czytając już kolejną powieść z cyklu, odnoszę wrażenie, że ich hobby stało się pakowanie Bohaterów Erdasu w kłopoty bez wyjścia, aby w ostatniej chwili ktoś znalazł rozwiązanie bądź wydarzył się cud. 

Powieści nadal czyta się szybko, są pełne akcji, jednak nawet w momencie, gdy wszystko wydaje się już stracone, wiem, że tak nie jest. Czasami autorzy decydowali się na drastyczniejsze kroki wobec głównych bohaterów, ale mam wrażenie, że generalnie raczej nic im nie grozi, co nieco zaczyna nużyć. Podejrzewam jednak, że dla dzieci będzie to po prostu kolejna ekscytująca przygoda.
Macie kłopoty? [...] Zresztą nieważne. Pewnie, że macie.
Najbardziej podoba mi się rozwój postaci oraz relacji między nimi. Towarzyszą nam dwie nowe postaci, z których jedną poznajemy dopiero w tym tomie, a druga towarzyszy nam prawie od początków tej historii.Co do Anki, ciężko wyrobić sobie o niej jakiekolwiek zdanie - wydaje się skryta niczym jej zwierzoduch. Natomiast rozwój Wartego to oszałamiająca metamorfoza oraz urozmaicenie humoru w powieści. Zostaje nam przedstawiona także Song, młoda księżniczka, która mimo wszystko trochę przypomina mi Meilin. Ciekawa jestem jak postąpi z rozwojem akcji.

W pewnym sensie od tego tomu można by zacząć osobną historię, ponieważ ma miejsce kilka miesięcy po wydarzeniach z poprzedniego. Tym razem nasi bohaterowie nie ratują świata dosłownie, a jedynie przy okazji. Najważniejszym zadaniem okazuje się uratowanie jedności, którą zapewniały Zielone Płaszcze. Serce Ziemi to ciągła ucieczka, a pewna postać przypomina mi Zerifa poprzez swoją bezwzględność i chęć zysku. Do końca zostały mi dwa tomy i naprawdę jestem ciekawa, jak autorzy zamierzają to wszystko zakończyć.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Wilga.

8 sty 2020

'Ognista fala' J. Auxier


Opis:

„Ognista fala” to wciągająca narracja, stymulujące wyobraźnię opisy i frapująca wyprawa w świat, w którym możliwe jest niemal wszystko. Pochwała odwagi, współdziałania, kodeksu moralnego. Lektura, przez którą można stracić kontrolę nad mijającym czasem.

Opinia:

Powiem wam, że najbardziej w tej książce podobało mi się jej zakończenie. Nie dlatego, że nim było, ale dlatego, że pięknie pokazało przyjaźń między Abeke a Urazą, siłę przyjaźni i przywiązania. Drugim takim momentem był sam początek, kiedy mogliśmy obejrzeć świat oczami Kovo i poznać historię, która pośrednio doprowadziła do wydarzeń, z jakimi mierzą się bohaterowie. 

Nie mamy tu strasznych przeskoków między Abeke i Rollanem, a Meilin i Conorem, co bardzo mnie cieszyło, ponieważ mogliśmy skupić się na tej konkretnej sytuacji przez dłuższą chwilę zamiast miotać się między nimi... A działo się naprawdę mnóstwo! Tylko chyba tłumacz też się zaczytał (i za to musiałam obniżyć jedną ocenę), ponieważ czasami pomylone są imiona bohaterów, co strasznie drażni, gdy w środku akcji czytamy nagle jedno imię, gdy w jego miejscu ewidentnie powinno być drugie, bo inaczej cała sytuacja nie ma sensu (wiem, co mówię, bo czytałam te fragmenty po kilka razy, aby zrozumieć, o co chodziło).

Poza tym jednak, pod względem historii, ta powieść podobała mi się chyba najbardziej, chociaż bardzo żałuję, że zginął jeden bohater - nawet, jeśli byłby to wątek miłosny. A propos miłości, jedyny wątek, jaki w książce jest ciągnięty, zachwyca mnie swoją delikatnością! Poza tym ci bohaterowie tak bardzo do siebie pasują, mając zupełnie odmienne charaktery oraz wychowanie.

Przyznam wam, że bardzo ciekawi mnie, o czym będzie tom kolejny, choć nie mogę zdradzić dlaczego. Nie czytam opisów, bojąc się spoilerów, więc będzie to dla mnie zagadką, mam nadzieję, że udaną, jak cała seria do tej pory.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Wilga.

6 sty 2020

GWIAZDKI I POTWORKI 2019

W tym roku nie będzie standardowego podsumowania z rankingiem, ponieważ nie uważam, abym była w stanie taki ranking utworzyć. Przedstawię wam po prostu książki lub serie, które zachwyciły bądź mega rozczarowały mnie w minionym roku.

GWIAZDKI

POLSCY AUTORZY

Jak wiecie, bardzo cenię rodzimych autorów. W 2019 również zachwyciło mnie kilka powieści spod ich pióra!


Jak widać, trzy topowe nazwiska znalazły się także u mnie - Marta Kisiel, Katarzyna Berenika Miszczuk oraz Martyna Raduchowska, ale cóż poradzę, skoro kocham ich pióra oraz wyobraźnię! Moim odkryciem roku 2019 okazała się natomiast Karina Bonowicz, a w jej powieści zakochałam się zarówno ja, jak i moja mama i obydwie wyczekujemy tomu kolejnego! Powieść pani Magdaleny Kubasiewicz to bardzo ciekawa i oryginalna lektura, nad którą łatwo przejść do refleksji, a Maria Zdybska ponownie zachwyciła mnie historią Lirr i Raidena! W zestawieniu pojawiło się także dwóch panów - Grzegorz Wilegus ponownie zabiera nas do świata brata Gotfryda, gdzie kryminał miesza się z fantastyką, a jedynym typowo kryminalnym tytułem okazał się Odwyk - najlepszy kryminał 2019, jaki przeczytałam!

DLA DZIECI (I NIE TYLKO)

W 2019 wyjątkowo dużo powieści, które przeczytałam, było przeznaczone dla niższej grupy docelowej ode mnie. 


Nikogo chyba nie dziwi Flanagan, tym bardziej, że Drużyna to seria, od której de facto zaczęłam i zawsze wyczekuję kolejnych losów tej wesołej skandiańskiej gromady! Powieść Marty Kisiel podobała się zarówno mi, jak i mojej mamie, którą zaraziłam miłością do tej autorki, więc jak sami widzicie - to zdecydowanie nie tylko dla dzieci! Odkryciem roku w tej kategorii okazała się natomiast seria Spirit Animals oraz jej kontynuacja (wliczając w to także Upadek Bestii, który czytam jeszcze w roku obecnym). Zakochałam się w niej bezgranicznie! Dalej - Arlo Finch to bohater idealny w literaturze dla dzieci - posiadający wady oraz swoje dziwactwa, walczący ze słabościami i rozważający, jak ważne są dla nas niektóre wartości. Justyna Drzewicka tym razem zabiera nas w podróż w czasie z czarującym Mutkiem, któremu na pewno nikt się nie oprze. W zestawieniu dziecięcym także znalazła się jedna pozycja kryminalna, chociaż na myśli mam całą serię książek pana Pacuły o czworgu przyjaciół, którzy rozwiązują zagadki kryminalne z przeszłości. Obydwie książki wymienione na samym końcu to także doskonała lekcja historii dla dzieci! Zapomniałam też umieścić na grafice Baśniobór Brandona Mulla, który łącznie ze Smoczą Strażą pochłaniałam w zeszłym roku i także mega polecam! 

ZAGRANICZNI AUTORZY

W 2019 kontynuowałam sporo serii, bądź kończyłam, choć nie tylko one pojawią się poniżej.


Tutaj także pojawiają się nazwiska topowe, ale cóż - akurat w Szklanym tronie jestem zakochana od pierwszego tomu (pomijając jego wady), a Anne Bishop poznałam w zeszłym roku i planuję zdecydowanie nadrobić wszystko poza Efemerą. Powieść pani Ciccarelli okazała się równie dobra, co poprzednia, tak samo kontynuacja wróżkowego świata Holly Black (czy tylko ja tak bardzo wyczekuję Królowej Niczego?!). Pani Carter w kontynuacji Czarnego Maga momentami co prawda irytuje, jednak seria trzyma bardzo dobry poziom i czekam na kolejne tomy! Kolejną kontynuacją było Oko pustyni, zaskakujące i pełne niespodziewanych zwrotów akcji! Także i w tym zestawieniu pojawia się kryminał - z dr Hunterem znam się od dawna, więc gdy tylko zobaczyłam tę powieść, wiedziałam, że będzie ona równie genialna, co poprzednie. Zaskoczeniem roku 2019 okazała się natomiast książka Ludzie Toma Phillipsa. Przyznam, że marketingowy podtytuł przyciągnął mnie jak ćmę, nie mogłam się oprzeć i bardzo mnie to cieszy!

NIEKSIĄŻKOWO (PO RAZ PIERWSZY)

W zeszłym roku poznałam także kilka innych fajnych rzeczy czy tytułów, które niekoniecznie da się przeczytać.


Pierwszym z nich są Karty Dżentelmenów. Bardzo fajna gra karciana, gdzie wybieramy najzabawniejsze zakończenie bądź uzupełnienie tego, co czyta Mistrz Gry, bazując na tym, co mamy na swoich kartach. Genialna podczas imprez!


Kolejną taką ciekawostką były fotopuzzle od puzzle4U, które zaskoczyły mnie naprawdę dobrą jakością oraz dokładnością. Zdecydowanie polecam, gdybyście chcieli komuś zrobić prezent :)


Następnie chciałam polecić wam miejsce - przepiękny półwysep w Bułgarii, Kaliakra. Odwiedziłam go podczas wyjazdu i jestem nim zauroczona - zwłaszcza widokami, jakie się z niego rozpościerają.


Ostatnią pozycją jest program, który poznałam w sumie przy okazji zadania domowego z marketingu internetowego. Potrzebowałam złożyć film na zajęcia i pobrałam wersję trialową. Przepadłam totalnie - to najbardziej intuicyjny i najprostszy, a jednocześnie posiadający najwięcej fajnych opcji program do montażu, z jakiego miałam okazję korzystać. Nie jestem ekspertem, więc tym bardziej program mi odpowiada - bardzo łatwo znaleźć tam opcję, których potrzebuję oraz z  nich skorzystać. Może komuś się przyda wiedza o nim :)

POTWORKI

WIELE ICH NIE BYŁO

Tak naprawdę poza dwiema złymi książkami, reszta potworków to rozczarowania.


Najgorszą książką okazało się Vicious, a styl pani Schwab nie odpowiada mi w takim stopniu, że nawet powieść, którą pisała w ramach Spirit Animals oceniłam najniżej z całej serii. Książka o kotach to dość duża pomyłka, która dla mnie nie miała zbytnich wartości edukacyjnych. Dwa kryminały w tym zestawieniu, czyli Powódź i Cienie Nowego Orleanu byłyby fajnymi książkami, gdyby nie kilka niedociągnięć, które mi osobiście przeszkadzały. Co do Everless to po prostu rozczarował mnie wykorzystaniem wielu stereotypów oraz nieoryginalnością. Jedyna powieść biograficzna zachwyciła mnie opisem Kleopatry, ale im dalej czytałam, tym było gorzej.

4 sty 2020

'Powrót' V. Johnson



Opis:

Conor, Abeke, Meilin i Rollan starają się uratować świat przed starożytnym złem, ale więź łącząca zwierzoduchy z ich opiekunami jest coraz słabsza. Przyjaciele stają oko w oko z wrogiem, który posiada zdolność niewolenia umysłów i rozdzielania zwierzoduchów z ich prawowitymi opiekunami. W czasach gdy nawet sojusznicy pogrążają się w mroku, bohaterowie muszą bardziej niż zwykle wierzyć w pradawną więź, by odnaleźć nadzieję. Czy wszystkim uda się powrócić z niebezpiecznej wyprawy?

Opinia:

Tak się nie robi! Co prawda spodziewałam się, że pewna rzecz musi się w końcu wydarzyć, aby nie było zbyt kolorowo, ale i tak nie mogę uwierzyć, że autorzy mogli doprowadzić do wydarzeń z końca książki. Natomiast tożsamość Czerwonego Płaszcza bez maski nie zaskoczyła mnie totalnie, domyślałam się jej już od drugiego tomu.

Bardzo podoba mi się to, że więzi przyjaźni są bardzo silnie budowane w tej serii. Dodatkowo  nasi  bohaterowie non stop uczą się pewnych wartości - takich, jak poświęcenie, opieka nad najbliższymi oraz pomoc innym. Zwłaszcza widać to w przypadku Conora oraz Meilin, ponieważ początkowo mają jednak większe trudności niż Rollan i Abeke. 

Ten tom urozmaicają dwie postaci - nieco niezdarna Tasha, która bardzo szybko musi odnaleźć się w nowej sytuacji oraz poznany poprzednio Takoda, którego w tym tomie możemy zdecydowanie lepiej poznać. Również osobowość Wielkich Bestii po ponownym wezwaniu to często zaskakujące odkrycie i coraz bardziej zaczynam lubić Kovo. To pełna zagadek postać i bardzo ciekawa jestem rozwiązania tej tajemnicy.

Od tej serii bardzo ciężko się oderwać i najlepiej mieć pod ręką wszystkie tomy. Tworzą tak spójną całość, że pierwsze trzy pochłonęłam jeden za drugim, nawet nie odczuwając (poza stylem Schwab), że to osobne części, tym bardziej pisane przez innych autorów.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Wilga.

1 sty 2020

PODSUMOWANIE ROKU 2019 / Podsumowanie grudnia


W grudniu niby miałam więcej czasu na czytanie, ale mniej chęci. Wynik więc nie powala, ale w sumie nie jest to ważne. Najbardziej liczy się dla mnie to, że książki, które przeczytałam mi się podobały. Na tapetę powróciło Spirit Animals, uwielbiam tę serię!


Książki, które czytałam to w większości powieści dla dzieci i młodzieży, ale pojawiła się też cięższa pozycja - nowy Beckett <3 W grudniu nie miałam też zbyt wiele do recenzji, więc udało mi się przeczytać coś nierecenzenckiego.



PODSUMOWANIE ROKU 2019


Rok 2019 na pewno zaliczam do udanych - zrobiłam nowy tatuaż, w lipcu skoczyliśmy na Mazury, w sierpniu do Bułgarii, z której przywiozłam nowy pierścionek na odpowiednim palcu, wyszalałam się w Energylandii, zakończyłam pierwszy rok studiów. 

Czytelniczo może nie pobiłam wyników z zeszłego roku, ale nie miałam też aż tyle czasu na czytanie - wolałam spędzać go aktywnie, ze znajomymi lub rodziną.

Przeczytałam 27411 stron w 75 książkach, co daje średnio 365 stron / książkę oraz 75 stron / dzień.

W tym roku zdecydowanie wyrównane były płci autorów, których czytałam, ponieważ 39 to kobiety, a 36- mężczyźni.

Średnia ocen przeczytanych przeze mnie książek to 7,92, czyli najwyższa od czasu, gdy prowadzę tę statystykę (2015 - 7,24; 2016 - 7,15; 2017 - 7,22;, 2018 - 7,69). Cieszy mnie to, ponieważ oznacza, że nie marnuję czasu na złe książki :)

W tym roku nie przyznałam ani jednej oceny 1-3. Najniżej ocenione książki otrzymały 4 gwiazdki, a było ich 2. Ocenę 5 (średnio) przyznałam 5 książkom. Szóstka trafiła do 10 książek, siódemka do 14, ósemka do 9, dziewiątka do 19, a ocenę najwyższą, czyli 10 przyznałam 16 tytułom.

Chociaż przez większość roku prowadzili polscy autorzy to na sam koniec wynik znacząco się wyrównał, ponieważ przeczytałam po 32 książki polskich i amerykańskich autorów. Następnie 4 pozycje literatury brytyjskiej, 2 niemieckiej oraz francuskiej, a także po jednej książce autorstwa pisarzy z Australii, Kanady oraz Południowej Afryki.

Moim ulubionym przedziałem stronicowym pozostaje 301-400 stron (27 książek), potem za sprawą Spirit Animals i innej literatury dziecięcej uplasował się przedział 201-300 (19 książek), a potem kolejno - 401-500 (18 książek), 501-600 (6 książek), 101-200 (2 książki) oraz po jednej pozycji z przedziałów 0-100, 601-700, 701-800.

56 książek należało do gatunku fantasy (nie dzieliłam ich jeszcze na dziecięce czy młodzieżowe), 7 książek to kryminały, 4 - dla młodzieży, 3 - dla dzieci oraz po jednej z gatunków mitologii, popularnonaukowej, romansu, biografii oraz thrilleru medycznego.


A jak wam minął ten rok zarówno czytelniczo, jak i prywatnie? :)