1 lis 2019

Podsumowanie października



Dziesięć miesięcy rok 2019 za nami. W literackim świecie w październiku wrzało, a w księgarni słyszałam non stop jedno pytanie: Macie coś Olgi Tokarczuk? Pierw otrzymała Bookera, teraz autorka została uhonorowana Noblem z dziedziny literatury za rok 2018. Empik w ciągu 10 godzin sprzedał 12 tysięcy egzemplarzy papierowych, e-booków oraz audiobooków jej autorstwa! Pracując w księgarni również mogłam zauważyć ten boom, ale także przykrą prawdę, że niektórzy kupowali te książki jedynie po to, aby je mieć, niekoniecznie przeczytać. Najbardziej zapamiętaną przeze mnie sytuacją była klientka, która widząc na książce nadruk Nobel Prize 2018 stwierdziła, że wydawca się pomylił... 
Jednak nie tylko Olga Tokarczuk zdobyła w październiku znaczącą nagrodę. Literacka Nagroda Nike trafiła w ręce Marcina Szczygła za Nie ma - drugi pod względem popularności poszukiwania przez klientów tytuł. Ponadto Aleksander Kaczorowski otrzymał nagrodę Juliusz 2019 (nagroda za najlepszą biografię roku) za książkę Ota Pavel. Pod powierzchnią. 

Czy czytałam jakąś powieść noblistki? Nie. I nie zamierzam, bo i nigdy nie zamierzałam, to nie mój gatunek i nie mój krąg zainteresowań. Bardzo się cieszę, że tak prestiżowa nagroda zmobilizowała ludzi do czytania, że chcą się zapoznać z tak wartościową literaturą. Przykro mi tylko, że niektórzy pragną to zrobić tylko dla szpanu, a nie z czystej radości czytania. A choć sama nie zamierzam zapoznawać się z jej powieściami, to jestem niesamowicie dumna, że polska autorka zdobyła Nobla z dziedziny literatury!


Jak widzicie, mi daleko do tak ambitnej literatury. Październik upłynął mi raczej pod znakiem książek dla młodzieży i dzieci, z tego grona na pewno wybija się Fałszywy Pieśniarz i Szczęście dla zuchwałych. Bardzo cieszy mnie, że na tyle znam siebie, że rzadko zdarza mi się wybrać książkę, która nie odpowiadałaby moim gustom. Jedyną niewiadomą było Szczęście, ale choć ja byłam umiarkowanie zadowolona, sądzę, że fanom gatunku powinno się podobać.


8 książek? Szczerze mówiąc, nawet nie wiem kiedy! Oczywiście Flanagan, Justyna Drzewicka i Marta Kisiel czytają się na raz, więc nic w tym dziwnego, ale nie przykład Zaginione Miasta czy Szczęście dla zuchwałych chwilami mi się ciągnęły. 

W październiku miałam też urodziny, które świętowałam w babskim gronie w Hula Kula, a kiedy wy czytacie ten post, spędzam długi weekend u babci. Nie udało mi się dotrzeć na spotkanie z Brandonem Mullem, natomiast uczestniczyłam w premierze książki Jakuba Żulczyka w Kinie Atlantic.


Podpisałam nie tylko książkę, ale także koszulkę, w której kiedyś na pewno zrobię zdjęcie :D Ciekawe tylko, ile prań wytrzyma ten podpis... :D

A jak minął wam październik? Obchodziliście wczoraj Halloween? :D

22 komentarze:

  1. Mnie na razie nie ciągnie do książek Pani Tokarczuk. Wiem tylko, że w dwa dni zniknęły z moich bibliotek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem sporo udało Ci się przeczytać 😁
    Widzę niezły miesiąc. Mój taki przyjemny nie był... Przeczytałam tylko 4 książki 😅 ale za to zaczęłam nową pracę. Także tyle dobrego u mnie w tym miesiącu 😀
    A Halloween świętowałam w pracy xD 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn, ja nawet nie wiem kiedy, ale też to fantasy młodzieżowa, czyli taka przyjemna ^^
      To powodzenia w pracy!

      Usuń
  3. Ja też jeszcze nie czytałam żadnej książki Pani Tokarczuk i jakoś mnie do nich nie ciągnie na ten moment. Gratuluję wyniku. Mnie udało się przeczytać 7 książek w październiku. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wyniku, mi udało się przeczytać 10 książek :D Sądziłam, ze będąc na L4 będę czytać więcej, ale głównie nadrabiam seriale xD Odliczam dni do porodu choć to dopiero 7 miesiąc. Niby coraz bliżej a mam wrażenie, że i tak daleko XD

    www.whothatgirl.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Olgi Tokarczuk czytałam "Opowiadania bizarne" i wymęczyła mnie ta książka- nie mój styl nie mój gatunek, nie ja.... męczące to dla mnie ale nie neguje że może isę podobać ;)

    Ładny wynik uzyskałaś - gratuluję :)

    Co do Halloween nie obchodzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn ja uważam, że są różne gusta i tak samo jest ze wszystkimi książkami - ktoś będzie coś uwielbiał, a ktoś inny będzie przeciwny lub nie będzie to w jego stylu :D

      Usuń
    2. Dokładnie i dlatego rynek książki jesy różnorodny :)

      Usuń
  6. Wychodzę z założenia, że można wyrażać opinię dopiero po zapoznaniu się z prozą
    Sądzę, że ludzie pragną ją poznać
    Czy to źle???
    Przeczytałam jej 4 książki.
    " Dom dzienny dom nocny"książka głębokich przemyśleń dotyczących życia i śmierci, filozofia przemijania
    " Księgi Jakubowe"
    Potężna historia naiwności Polaków, odłamu Żydów i Jakuba Franka , który robił z Polaków idiotów, a idiotów nie sieją nawet dziś.
    Historia kołem się toczy, warto ją znać, aby obronić się przed nieuniknionym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uważam, że to źle, tylko że przykro mi, że nie każdy chce to zrobić dla radości z czytania tylko dla szpanu.

      Usuń
  7. Ja też nie czytałam Tokarczuk i nie zamierzam :) Ale podobnie jak Ty uważam że fajnie iż taka nagroda trafiła do Polki i że w jakiś sposób mobilizuje to Polaków do czytania.
    Dla mnie październik był intensywny (niestety nie literacko - czytelniczo), ale pod koniec - Krakowskie Targi Książki z których jestem zadowolona jak nigdy dotąd <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie w twoim poście to zadowolenie :)

      Usuń
  8. Ja Halloween nie obchodzę, a żałuję bo myślę, że mogłoby być fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie miałabym jak, bo co roku jeżdżę do rodziny, ale sądzę, że np. jakiś bal przebierańców ze strrrasznymi rozrywkami byłby fajny :D

      Usuń
  9. Do Tokarczuk mam mieszane uczucia - dwie książki bardzo mi się podobały, dwóch innych nie zdzierżyłam i odłożyłam przed końcem, ale nie z powodu ciężkości i powagi, a potwornego znudzenia. Być może kiedyś jeszcze do jej twórczości wrócę, ale raczej nieprędko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wśród klientów też są mieszane opinii - jedni zachwalają, a inni zastanawiają się, jak to może być ciekawe, skoro jest tak poważne etc. No cóż, wszystkim się nie dogodzi :D

      Usuń
  10. Ja na ten moment na pewno nie zamierzam czytać nic Tokarczuk, ale nie skreślam jej na przyszłość :) Nie pamiętam też już, kiedy ostatnio przeczytałam więcej niż 5 książek w miesiącu. Listopada jeszcze podsumowałam, ale na pewno zrobię w ciągu najbliższych dni i nie wróżę sobie świetnego wyniku. Po prostu brak mi chęci do czytania.

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻