25 wrz 2019

'Jezioro Ciszy' A. Bishop


Opis:

W ramach ugody rozwodowej Vicki DeVine przejmuje stary ośrodek nad Jeziorem Ciszy w miasteczku, które nie jest kontrolowane przez ludzi. Miejsca takie jak Sprężynowo nie są oddzielone od terenów Innych − dominujących drapieżników, które rządzą większością lądu i wszystkimi akwenami na świecie. A kiedy nie ma granic, nigdy nie wiadomo, co cię obserwuje…

Opinia:

Przyznam, że oczekiwałam czegoś innego. Przede wszystkim dzisiejszą recenzję zacznę od bohaterki - Vicki DeVine, ponieważ to ona była największym zaskoczeniem tej powieści. Macie dość silnych, niezależnych bohaterek, którym wszystko się udaje, a faceci ustawiają się do nich w kolejkach? A może potrzebujecie powiewu świeżości w tym temacie? Anne Bishop zdecydowanie wam go zapewni! Otóż Vicki to zakompleksiona kobieta z bardzo niskim poczuciem własnej wartości, która po rozwodzie chce zacząć na nowo. Bardzo wrażliwa, otwarta na problemy innych, miewa ataki paniki i obwinia się o wiele rzeczy, które w ogóle nie zależały od niej. Brzmi, jak przepis na drażniącą bohaterkę, prawda? Otóż nie! Polubiłam Victorię od samego początku, bo to postać, której po prostu chce się kibicować! To nie jakaś wonder women czy czarna wdowa, a kobieta, która jak każdy potrzebuje wsparcia i stara sobie radzić najlepiej, jak potrafi. Już za samą jej postać byłabym w stanie dać powieści 10/10, a przecież jest jeszcze fabuła....

Od której nie można się oderwać! Bishop miesza fantastykę z elementami grozy. Bez bicia przyznaję, że nie czytałam Innych i bardzo żałuję, jeśli będę miała okazję, na pewno nadrobię! Natomiast wykreowany świat wciąga, Inni są bardzo tajemniczy, ale jednocześnie skłonni do integracji. Ciekawie zostały też wykreowane postawy wobec ich istnienia. Ponadto historia Victorii toczy się niczym powieści kryminalne, w które tak bardzo lubi się zagłębiać! 
Jeśli żyjący w jeziorze Starsi byli inspiracją do powstania opowieści o syrenach [...] ona była tą syreną, która wabi żeglarzy na niebezpieczne wody i zabiera ich do mrocznego, zimnego grobu.
Inne postaci to także bardzo mocna strona książki, chociaż zdecydowanie dominują wśród nich postaci męskie. Z damskich na pewno warto wspomnieć o Ineke, której nie chcielibyście zdecydowanie podpaść oraz o Aggie, przeuroczej Wronie uczącej się ludzkich zachować. Z męskiego grona najchętniej przygarnęłabym dwóch panów - pana Smakowitego (Ilya) oraz Juliana Farrowa. Obydwaj mogliby być łamaczami kobiecych serc! Autorka przedstawia nam pełen wachlarz barwnych i mocno wykreowanych postaci, z którymi wspólnie poznajemy niebezpieczny rejon Kłębowiska. Moje serce skradły też Sprężyniaki, ale o nich musicie poczytać sami!

Mam wrażenie, że powieść niesie ze sobą także pewne przesłanie - nawet, jeśli sami sobie nie radzimy, zawsze możemy polegać na swoich przyjaciołach i nie musimy być najlepsi, wystarczy, że będziemy sobą. Vicki jest tego idealnym przykładem i jako bohaterkę uwielbiam ją z całego serca. Nie spotkałam jeszcze tak intrygująco skonstruowanej postaci kobiecej, żadna nie zachwyciła mnie aż tak, abym miała ochotę napisać recenzję jedynie o niej samej.

8 komentarzy:

  1. Faktycznie w wielu książkach postać kobieca albo jest silna i niezależna albo właśnie jakoś nieporadnie drażniąca. Jeśli Bishp potrafi tak opisać bohaterkę jak mówisz to muszę się z tą książką zapoznać :) Jak dodać do tego fantastykę z elementami grozy to ja jestem na TAK :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vicki mnie tak urzekła, że teraz przy wymień swoją ulubioną postać kobiecą, już wiem, kogo wybierać :D

      Usuń
  2. Vicki również wywarła na mnie wrażenie! Ale przyznam, że chyba bardziej przypadła mi do gustu poprzednia historia osadzona w tym świecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie czytałam jeszcze nic innego z tego uniwersum :D

      Usuń
  3. Niestety, ale nie jest to dla mnie książka.

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻