28 lip 2019

'Czarownica' M. Lisińska


Opis:

Sodi, Likal i Yasa zmierzają wprost do paszczy lub łożnicy Smoczycy. Właściwie tylko ten ostatni ma szanse na to ostatnie. Krasnoluda i uczennicę Pierwotnego czeka lżejszy los.
Nasi bohaterowie umilają sobie drogę, popadając w liczne tarapaty, grając w „jakie to przekleństwo”, testując wytrzymałość krasnoluda na trunki i wytrzymałość pozostałych na krasnoluda. Słowem – bawią się wyśmienicie, jak to tylko oni potrafią.
Wszystko do czasu, kiedy na granicy z Itru sprawy nadmiernie się komplikują i przed wędrowcami stają kardynalne pytania. Czy Yasa poświęci najskrytsze marzenia dla podopiecznej? Czy Likal okiełzna drzemiącą w niej moc? Czy Sodi z pomocą Tropiciela ochroni przyjaciół?

Opinia:

Czarownica od początku prezentuje się lepiej niż Tropiciel, mam też wrażenie, że autorka przystopowała z aż tak nadmierną łaciną podwórkową (lub to ja już się tego spodziewałam i mózg to zignorował).

To zdecydowanie powieść akcji, w której non stop coś się dzieje. Autorka wtrąca też dużo erotyki (podobnie, jak w Tropicielu) oraz magicznych stworzeń. Tym razem jednak mamy jasno określoną fabułę i mniej więcej wiemy, gdzie bohaterowie zmierzają i jaki jest ich cel. Zdarzyło się także kilka zaskoczeń, choć wynikały one raczej z nieprecyzyjnego przedstawienia świata niż z rzeczywistego zamiaru poprowadzenia tak fabuły. Zakończenie to oczywisty cliffhanger, mający zmusić czytelnika, aby zainteresowany losami bohaterów, czekał na kolejny tom.
Masz prawo wiedzieć... Nie, musisz wiedzieć, bo on nie odpuści. [...] Przyjdzie po ciebie, więc musisz wiedzieć.
Jedyną bohaterką, która przechodzi metamorfozę jest tak naprawdę Likal. Yasa oraz Sodi stoją raczej w miejscu, niezmienni i stali. Nie był to jednak zły zabieg, ponieważ właśnie tak traktuje ich młoda czarownica - jako pewny, stały element. W tym tomie mamy też okazję poznać lepiej Zerderana oraz zaznajomić się z Pyrim, złotym smokiem. Mimo wszystko widać, że ta historia należy do Likal, bo to na niej głównie skupiają się zwroty akcji.

To wciągająca powieść akcji, momentami nawet zabawna, ale nie wnosząca nic specjalnie nowego do świata fantasy. Czyta się ją całkiem dobrze, choć wielu osobom może przeszkadzać nagromadzenie przekleństw w wypowiedziach Sodiego. Autorka nie wyróżnia się warsztatem czy oryginalnymi pomysłami, więc podsumowałabym tę powieść jako dobrą na wieczór, gdy potrzebujemy czegoś lżejszego.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Genius Creations.

14 komentarzy:

  1. To w dalszym ciągu nie moja bajka, chodź recenzja bardzo ciekawa. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie ma parę minusów, ale nie jest zła ^^

      Usuń
  3. Nie czytałam tej pozycji, aktualnie jestem w trakcie czytania serii Szklany Tron, mega mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ST jest meeega, już cały za mną poza nowelkami xD

      Usuń
  4. Dobrze od czasu do czasu sięgnąć po taką niewymagającą powieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie są to moje ulubione klimaty więc pewnie nie przeczytam, a Tobie (nie wiem, czy czytałaś), polecam serie Tajemnice Askiru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wszystkie wydane części za mną, uwielbiam <3

      Usuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻