11 lip 2019

'Baśniobór' B. Mull


Opis:

Kendra i Seth zostają wysłani na dwa tygodnie do dziadka. I wcale nie są zadowoleni. Na przywitanie dostają mnóstwo przestróg. Dzieci nie mają pojęcia, że ten dziwny staruszek jest strażnikiem tajemniczego Baśnioboru. W pilnowanym przez niego lesie żyją ze sobą w zgodzie zachłanne trolle, figlarne satyry, zgryźliwe czarownice, psotne chochliki i zazdrosne wróżki. Rodzeństwo, zlekceważywszy zakazy dziadka, uwalnia groźne siły zła, którym teraz trzeba stawić czoło. By uratować rodzinę, Baśniobór, a może nawet cały świat, Kendra będzie musiała zdobyć się na to, czego obawia się najbardziej...

Opinia:

Po fascynującej lekturze Smoczej Straży, jak najszybciej zdobyłam Baśniobór i chociaż frajdę miałam mniejszą, ponieważ znałam już zasady rządzące Baśnioborem, to i tak uważam, że to bardzo wartościowa seria dla dzieci.

Wakacje u dziadków, których prawie nie znamy, a na sam początek same zakazy? Kto by nie chciał ich złamać? Seth na pewno! W wyniku kilku wypadków dzieci dowiadują się o otaczającym ich drugim świecie, o rezerwacie zagrożonych gatunków magicznych. Parę razy dałam się nawet zaskoczyć - na przykład tym, gdzie przebywała babcia. Sama historia pełna jest akcji, trudnych decyzji oraz magii. Dzieci ani przez chwilę się nie nudzą i czytelnik też nie będzie! 
Zaspokajanie potrzeb to brzemię biedaków. Bogaci i potężni mogą sobie pozwolić na uleganie pragnieniom i zachciankom.
Nareszcie miałam okazję poznać Setha i Kendrę od początku, zobaczyć, jak wkraczają w świat Baśnioboru. Seth to krnąbrne dziecko, które pierw robi, dopiero potem myśli. Kendra natomiast unika ryzyka, czasem wykorzystując brata, ale cóż - jakie rodzeństwo tak nie robi? Ich dziadek to bardzo ważna osobistość w świecie rezerwatu, ale z dziećmi radzi sobie średnio, co urozmaica lekturę. Postacią, którą polubiłam, była także Lena - również jej tajemnica. 

Baśniobór to idealna lektura dla młodszych czytelników, gdzie non stop coś się dzieje. Bohaterowie to również dzieci, więc czytelnik będzie mógł się z nimi utożsamić. Z tego co wiem, jest to chyba w tej chwili lektura szkolna - uważam, że to bardzo dobry wybór! Zachęcam, abyście podrzucili dzieciom lub, jeśli lubicie taką literaturę, sami sięgnęli po tę pełną magii serię.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu W.A.B.

10 komentarzy:

  1. Czytałam ale jeśli mam być szczera to nie porwała mnie... nudziła ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja kocham książki dla dzieci, a ta jest trochę infantylna, więc... Może dlatego tak ci nie pasowało? :D

      Usuń
    2. Ja też lubię książki dla dzieci ale tutaj nie poczułam klimatu, tej mięty... sama nie wiem... takie to bezpłciowe jest :P

      Usuń
  2. Czytałam już jakiś czas temu i była w porządku, choć miałam wrażenie, że bardziej by mi się spodobała jakbym czytała ją jeszcze wcześniej, świetna seria, ale dla tej młodszej młodzieży/dzieci. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie czytałam, ale moja przyjaciółka tak i uwielbia. :D
    Pozdrawiam, Alice

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻