27 cze 2019

'Uśpiona. Który to wariant rzeczywistości?' A. Mrówczyńska


Opis:

Dlaczego prokurator PRL ściga ukrywającą się dziewczynę? 
Kto zabił rodziców Jagody? 
Jak Bromski stał się bezwzględnym psychopatycznym pedofilem? 
Czy Andrzej zemści się na prokuratorze? 
I w końcu, który wariant rzeczywistości okaże się tym prawdziwym?

Opinia:

Przyznam, że musiałam się przespać z opinią o tej książce. Po jej skończeniu miałam bardzo mieszane odczucia, ale ostatecznie wiem, co mi przeszkadzało, a co się podobało i uznaję, że podsumowując, jest ona dobra, choć mogłaby być lepsza.

Po pierwsze język - bardzo prosty, bez udziwnień, ale jednocześnie niekoniecznie oddający emocje. Po drugie chaos - choć rozumiem zamysł, tego chaosu było jednak ciut za dużo. Początkowo nic się ze sobą nie łączy, miałam wrażenie czytania kilku różnych książek na raz. Natomiast z historii wyszedłby także super kryminał - PRLowscy urzędnicy i policjanci na marginesie prawa, uciekająca dziewczyna, zamieszany w to wszystko początkujący dziennikarz. Śledziłam losy bohaterów z zainteresowaniem i wciągałam się w tę powieść. W pewnym momencie zaczęłam podejrzewać, że autorka nieco sprowadza nas na manowce, jednak nie popsuło mi to przyjemności z czytania. Po trzecie jednak zbyt udziwniła powieść: pedofilia, kazirodztwo, zboczenia seksualne w pewnym momencie zawadzały o niesmak. I jak nie lubię otwartych zakończeń, tak tutaj pasowało idealnie.
Cały ten świat jest tylko kalejdoskopem w rękach Boga. A my jesteśmy małymi, kolorowymi szkiełkami. Dla Niego to tylko zabawa, układanie za każdym razem nowych wzorków. A nam całe życia wywracają się do góry nogami...
Bohaterowie nie są jacyś wyszukani, raczej zdemoralizowani, wykreowani na potwory lub ludzi, którzy muszą chronić swoją rodzinę. Przez to wszystko przebija się postać Majki, zagubionej, uciekającej, choć nie do końca wiemy przed czym. Natomiast jej tożsamości nie było wcale trudno odgadnąć, wystarczyło się wczytać.

Uśpiona to ciekawie poprowadzony thriller psychologiczny, choć poza zakończeniem bardziej zahacza o kryminał i elementów psychologicznych nie ma tutaj zbyt wiele. Strona kryminalna bardzo mi się podobała, a zakończenie, choć nie zwaliło z nóg elementem zaskoczenia, pasuje do całości. Z minusów na pewno zbyt dużo chaosu i udziwnień. Polecam osobom, które chciałyby przeczytać intrygującą historię, choć mogłaby ona zostać dopracowana lepiej pod względem wprowadzania czytelnika w poszczególne wątki i nie starać się na siłę szokować. 

Za egzemplarz dziękuję autorce.

14 komentarzy:

  1. Może kiedyś, chociaż po Innej Maxa Czornyja chyba muszę sobie poczytać inne gatunki. Autorka mignęła mi na mediach społecznościowych podczas pisania jednej ze swoich powieści ale jej działania marketingowe bardziej mnie odepchnęły niż wzbudziły ciekawość. Jeśli zdecyduję się na poznanie tej książki to pewnie kiedyś zobaczysz jąna blogu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiem, o jakich działaniach mówisz, bo rzadko śledzę media

      Usuń
  2. Tym razem, chętnie się skuszę na lekturę tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie po nią sięgnę, myślę, że to moja klimatyka.

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻