9 cze 2019

'Oko pustyni' R. Schwartz


Opis:

W poszukiwaniu sojuszników w walce z niszczycielskim Thalakiem wojownik Havald, pół-elfka Leandra, mroczna elfka Zokora i pozostali członkowie drużyny trafiają do pustynnego Besarajnu. Są zmuszeni zostać tu dłużej, by uwolnić Leandrę z rąk handlarzy niewolników. Wpadają przy tym w wir walki o tron, która wstrząsa Gasalabadem, stolicą monarchii. Niebagatelną rolę odegra w niej magiczny artefakt − Oko Gasalabadu, a Havaldowi i jego towarzyszom przyjdzie się zmierzyć z politycznymi intrygami, knowaniami zamachowców, mroczną magią nekromantów i… ze sługą Arminem, któremu nie zamykają się usta.

Opinia:

Uniwersum Schwartza zachwyca zwłaszcza dopracowaniem. To wielokulturowa seria o wojnie, magii, pełna intryg oraz zaskakujących zwrotów akcji. Autor bardzo pilnuje, aby nie popełniać błędów logicznych oraz spójności. 

W upalnym Besarajnie nasi bohaterowie muszą zmierzyć się zarówno z nowymi tajemnicami, jak i światem polityki. Na szczęście autor ich nie oszczędza - nie raz i nie dwa kończą ranni, nie są wszystkowiedzący, co jedynie urozmaica lekturę. Intryga, w jaką zostają wplątani to nie lada gratka dla fanów dobrze skonstruowanych gierek polityczno-szpiegowskich. Zakończenie natomiast sprawia, że już, natychmiast chciałabym trzymać w rękach tom kolejny!
Ciągle wzbraniacie mi słów, essera! Bogowie dali je nam, by nas odróżnić od zwierząt. Bez słów nie jesteśmy lepsi od psów, które czołgają się w kurzu u stóp swego pana i mogą tylko szczekać. - To szczekaj! - odparła ściągając brwi [oczywiście Zokora <3]
Najbardziej żałuję, że w tym tomie mniej było Zokory, ponieważ to moja ulubiona postać. Częściej towarzyszymy jednak Havaldowi, w końcu poniekąd to on pełni rolę głównego bohatera. Poza starymi przyjaciółmi, poznajemy też nowych, jak choćby Faihlyd czy major Kasale. Postaci nie są papierowe, z łatwością możemy się do nich przywiązać bądź wręcz przeciwnie. Przy wielotomowych seriach to bardzo ważne - w końcu towarzyszymy im przez cały czas. Bohaterowie przechodzą także metamorfozy, choć nie będę zdradzać, którzy dokładnie.

To pełna magii, intryg oraz emocji kontynuacja. Autor z jednej strony niektóre rzeczy wyjaśnia, ale na ich miejsce wskakują kolejne tajemnice do rozwiązania. Pojawia się też przepowiednia, a choć to znany motyw, Schwartz doskonale sobie z nim poradził. Powieść urozmaica także dyplomatyczna postawa Havalda (albo raczej jej brak) oraz postrzeganie świata przez Zokorę. Zdecydowanie polecam tę serię fanom dobrze skonstruowanych serii fantasy!

12 komentarzy:

  1. Od dawna chcę przeczytać tę serię, ale stwierdziłam, że poczekam, aż wydadzą wszystko, bo na pewno przed premierą kolejnych części wszystko bym pozapominała. Fajnie, że trzyma poziom i jest wciąż angażująca. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku są takie przypomnienia, co działo się wcześniej :D

      Usuń
  2. Dużo dobrego czytałam o tej książce, więc fani gatunku, na pewno będą zachwyceni. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie ogólnie świetna seria :D Nie przypuszczałam, że z nią tak bardzo się polubię :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, ale zakochałam się od pierwszego tomu :D

      Usuń
  4. Nie znam tej serii 😮 a wydaje się być interesująca. Będę musiała kiedyś przeczytać :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze zbudowana fantasy zawsze będzie dla mnie kusząca. Dobrze, że kolejne części trzymają poziom. Można spokojnie zacząć wiedząc, że się nie zawiedzie :) Po cytacie już wiem, że pewnie też Zokorę polubię :P

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻