15 wrz 2019

PRZEDPREMIEROWO: 'Kandydatka' R. Carter


Opis:
Dwudziestoletnia Ryiah jest czarną maginią frakcji bojowej, ale nie jest Czarnym Magiem. Jeszcze. Niemal od zawsze pragnęła zdobyć legendarną szatę, jednak tylko tego jednego roku będzie mogła wziąć udział w prestiżowym – i jedynym w swoim rodzaju – turnieju dla magów… Szkoda, że będzie musiała wystąpić przeciwko pewnemu księciu – temu, którego dotąd jeszcze nigdy nie pokonała. Nabór kandydatów wreszcie nadchodzi. Zwycięzca otrzymuje szaty, ale w królestwie czyha coś mrocznego. Wrogie królestwa otaczają ojczyznę Ryiah. Pora zawrzeć sojusz. Niestety dla Ryiah to dopiero początek. Bo największy wróg mieszka w samym pałacu.

Opinia:

W drugim tomie strasznie przeszkadzał mi wątek miłosny, który na szczęście w tym został nieco przytłumiony. Nie zrozumcie mnie źle, Darren stał się niezwykle porywający, ale przy nim Ryiah nadal ma gorsze chwile jako bohaterka. Natomiast autorka w tym tomie strasznie wszystko skomplikowała! 

Kandydatkę cechują dwie rzeczy - ilość akcji oraz ilość nagromadzonych problemów. Autorka zbudowała bardzo ciekawą intrygę, która jednak kojarzyła mi się z inną książką, którą czytałam i mam obawy, że wiem, jak to się skończy. Dodatkowo przy tej części czułam się średnio zaskoczona, chociaż bywały i takie momenty. Książka okazała się jednak zachwycająca pod względem samej akcji. Pod koniec zdecydowanie nie mogłam się oderwać, dopóki nie skończyłam.
Powiedział mi, że jeśli nie ożeni się ze mną tego dnia, umrze tysiącem śmierci.
Ryiah to bardzo trudna bohaterka, która chyba sama nie wie, czego chce. Momentami poziom irytacji jej zachowaniem sięgał zenitu. Z drugiej strony zyskał na tym Darren - mogłabym wybaczyć mu wszystko, co zrobił, gdyby taki pozostał.  Dużo też w tym tomie Derricka, ale nie powiem, aby jego postać została wykreowana w sposób nieprzewidywalny, tak samo Alex. 

Ta część wciąga i chociaż nie jest pozbawiona wad, to czytało mi się ją bardzo dobrze i nie mogę się doczekać kontynuacji! Ryiah jako bohaterka bywa irytująca i podejmuje wiele, wiele złych decyzji, ale z drugiej strony napędza to akcję. Ta historia ma wielki potencjał na oszałamiające zakończenie, jeśli autorka nie postawi na schematy.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Uroboros.

10 wrz 2019

'Wielkie rozpustnice w historii' A. Grossmann


Opis:

Historia naznaczona jest kobietami wolnymi, które składały i rozkładały historię, tak jak składa i rozkłada się łóżko.
Agnès Grossmann portretuje najsławniejsze z nich. Pochodziły z wyżyn i nizin społecznych, ale to, co je łączyło, to uroda, zuchwałość, odwaga, a często nadzwyczajna inteligencja, cechy które pozwalały im uwodzić najpotężniejszych i najbardziej ambitnych.

Opinia:

Oczekiwałam czegoś innego. Historia Kleopatry okazał się najlepsza, otwiera tę - wydawałoby się porywającą - książkę z biografiami kobiet wyzwolonych i szukających rozwiązań poprzez łóżko. Im dalej, tym jednak coraz mniej ciekawie...

Po pierwsze oczekiwałam historii właśnie tych kobiet, a nie rewii mody - opisy strojów z ich epok pomijałam, zupełnie nimi niezainteresowana. Po drugie trochę drażnił mnie sposób narracji: Grossmann zdecydowała się na przedstawienie wydarzeń tak, jakby miały miejsce w teraźniejszości. Książka jest ciekawa, ale nie porywająca. Nie podejmę się oceny autentyczności czy wiarygodności przedstawionych historii, chociaż na pewno fragmenty dzienników niektórych osób sprawiają wrażenie dokładnego zapoznania się z tematem przez autorkę. 
Do seksu nie wmieszali się jeszcze ani Bóg, ani Freud; seks jest na swoim miejscu - między nogami - i można używać go na wszelkie możliwe sposoby i nikogo to nie szokuje.
Przedstawia nam ona kobiety wyzwolone, choć nie święte. Od Kleopatry mierzącej wysoko po uciekającą przed rzeczywistością Matę Hari. Podobało mi się jeszcze przedstawienie madame Tallien oraz Józefiny de Beauharnais, które były przyjaciółkami, a ich losy ciekawie się przeplatały. Przyznam jednak szczerze, że sposób  ich przedstawienia sprawiał, że każdą z nich można by opisać jednym słowem - dziwka. Zaznawały miłości, ale podsumowując, były raczej pozbawionymi skrupułów nimfomankami. 

Czy polecam? W sumie nie wiem. Przeczytałam, dowiedziałam się kilku ciekawostek, nawet pośmiałam, ale czy będę do niej wracać? Nie. Czasem ciekawie przeczytać coś innego niż na co dzień, ale raczej nie przeczytam innych książek autorki, a o tej szybko zapomnę.

8 wrz 2019

'Klucze do więzienia demonów' B. Mull + Podsumowanie serii Baśniobór


Opis:

Dzięki Zzyzxowi, więzieniu demonów, w którym zamknięto niezliczone hordy najpotężniejszych istot ciemności, świat od tysiącleci był bezpieczny. Teraz jednak Sfinks, przywódca Stowarzyszenia Gwiazdy Wieczornej, jest od krok od zebrania wszystkich pięciu kluczy-artefaktów. Jeśli wiezienie zostanie otwarte, cała ziemia pogrąży się w chaosie. Kendra, Seth oraz Rycerze Świtu podejmują ostatnią, desperacką próbę pokrzyżowania planów wroga. Tym razem muszą podróżować po całym świecie, by uprzedzić Sfinksa, zdobyć brakujące artefakty i uratować kilkoro Wiecznych, których śmierć to warunek oswobodzenia demonów. Jeśli im się nie powiedzie, pozostanie już tylko rozpaczliwa konfrontacja z uwolnionymi bestiami na Bezbrzeżnej Wyspie. Jakich sprzymierzeńców znajdą Rycerze Świtu w decydującej walce o losy świata?

Opinia:

Oto koniec mojej przygody ze światem Baśnioboru, a ja nadal nie mogę przestać o tym myśleć i chyba, aby ponownie spotkać się z tym uniwersum, przeczytam jeszcze raz Smoczą Straż. Już od dawna nie należę do docelowej grupy wiekowej, ale Mull porwał mnie i nadal nie chce wypuścić z tej emocjonalnej i pełnej magii historii!

Powieść czyta się z zapartym tchem - czy teraz uda się zapobiec otwarciu więzienia demonów? Komu możemy zaufać? Czy miłość ma szansę, gdy świat może czekać zagłada? Brandon Mull stworzył energiczną i pełną akcji powieść, która zaskakuje oraz niesamowicie wciąga. W ostatnim tomie nic nie jest oczywiste, a sojusznicy pojawiają się w najmniej spodziewanym momencie.
- Cześć, celo. Jak się masz? Wciąż jesteś okropna i zatęchła? Przykro mi to słyszeć. Ja? Zdecydowałem się na nowe hobby: rozmawianie ze swoim pokojem. To coś jak gadanie do siebie, tylko trochę bardziej żałosne.
W tym tomie nie poznajemy już zbyt wielu nowych bohaterów, chociaż jednym z nich jest Paprot - urzekający i tajemniczy. Większość jednak znamy i z przyjemnością możemy obserwować ich rozwój.

Emocje, emocje i jeszcze raz emocje! Baśniobór to seria dla młodzieży, którą z powodzeniem mogą czytać dorośli lubiący nieoczywiste i dobrze zbudowane historie fantasy. Sądzę, że to idealna lektura, aby zachęcić dziecko do czytania książek - pełna wartości, emocji oraz akcji, która nie pozwala się nudzić oraz angażuje (na końcu każdej książki są pytania od autora do dyskusji). Nie macie pomysłu, co kupić nastolatkowi? Chcielibyście, aby to była mądra i zaskakująca książka? Postawcie na Baśniobór! :) Ja długo nie zapomnę i na pewno będę przechowywać te powieści dla swoich dzieci jako czytanki na dobranoc!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Wilga.

1 wrz 2019

Podsumowanie sierpnia


W momencie, gdy wy czytacie ten post, ja pewnie wyleguję się na bułgarskiej plaży lub szaleję na zjeżdżalniach w aquaparku. Oczywiście ogarnę wszystko po powrocie ^^ Nie mam niestety postów na zapas, więc pewnie do mojego powrotu nic nowego się nie pojawi. 

A jak wam mijają/minęły wakacje? Ja już 14/15 września mam pierwszy zjazd na uczelni :D Dodatkowo od września zwiększa się ilość moich obowiązków w pracy w związku z awansem. Zamierzam także wrócić intensywnie na siłownię, więc nie wiem, kiedy będę miała czas na czytanie :D


Ponownie nie przeczytałam złej książki, a Baśniobór skradł moje serce i został mi jedynie ostatni tom :( Jak widzicie króluje fantastyka, wkradł się jedynie jeden kryminał, a dokładnie komedia kryminalna :D


Ciężko wybrać najlepszą książkę, ponieważ poza Baśnioborem, także Szare Płaszcze przypadły mi do gustu. Natomiast w tym miesiącu książki okazały się lekkie, szybko się je czytało i poskutkowało to lepszymi wynikami, co mnie cieszy - dużo dobrych historii <3

Na pewno dam znać, jak bawiłam się na wakacjach, może wrzucę jakieś story na fp, we wrześniu planuję też ponowny, trzeci już wyjazd do Energylandii <3 A wasze plany? :)

30 sie 2019

PREMIEROWO: 'Pamięć lasu' A. Osikowicz-Chwaja


Opis:


Krwawa wojna domowa pogrąża Sahinrę w chaosie. Ukryty w Smutnym Lesie oddział rebeliantów przemienia się w nękającą okolicę bandę krwawych rzezimieszków. Kapitan Asger Sidort i jego trzecia kompania lekkiej jazdy dostają rozkaz spacyfikowania niedawnych sprzymierzeńców. Gdy docierają na miejsce, okazuje się, że burmistrz Soli, miasteczka położonego niedaleko starej puszczy, nie żyje. Wydaje się, że został rozszarpany przez dzikie zwierzęta, lecz porucznik Kerk Tor, wojskowy lekarz, ma wątpliwości co do prawdziwej przyczyny jego śmierci. Asger pozostaje jednak głuchy na plotki o odradzającej się magii i zamieszkujących wśród drzew bestiach.

Opinia:


Powieść to krótki, ale niezwykle zachęcający początek serii Opowieści Starych Drzew. Autorka plastycznie opisuje wydarzenia oraz postaci, chociaż brakuje nieco humoru, który rozluźniałby niektóre sytuacje.

W historii panuje też pewien chaos, autorka zaskakuje nas na zasadzie nie informowania o planach Asgera, a bywają one naprawdę impulsywne. Bardzo spodobał mi się natomiast wykreowany świat, gdzie uważa się, że magia zniknęła, a chociaż dużo mówi się o polityce, pozostaje raczej tłem dla wydarzeń. Akcja ma odpowiednie tempo, raczej rzadko zwalnia, dając moment na refleksje, ale też nie pędzi na złamanie karku. Sądzę jednak, że gdyby powieść była dłuższa, lepiej można by rozbudować wątki poboczne.
Ten mundur był jego drugą skórą, tą pewniejszą i bardziej odporną. Czasem go desperacko nienawidził, jak nienawidzi się nałogu, który z czasem zamienia życie w udrękę; jak nałogu, bez którego mimo wszystko nie da się już funkcjonować i który sprawia, że życie ma jeszcze jakiś cel.
Bohaterowie to mieszanka zarówno dziwna, jak i pozornie do siebie nie pasująca. W sytuacjach kryzysowych stanowią jednak spójną całość. Najbardziej zaintrygowała mnie postać Daliny, być może dlatego, że to jedyna mocno wykreowana postać kobieca, do tego z trudną przeszłością. Asgera ciężko ocenić, poznając demony jego dzieciństwa oraz obecną sytuację, mam natomiast nadzieję, że zostanie on rozwinięty w kolejnym tomie bądź tomach. Reszcie bohaterów przypisane są pewne zestawy cech, z którymi łatwo ich skojarzyć, chociaż mogłyby być lepiej rozwinięte.

Podsumowując, to dobry wstęp z wielkim potencjałem na genialną serię, chociaż kilka rzeczy można by dopracować. Zabrakło mi zwłaszcza postaci kobiecych, które są wspominane, ale nie rozwijane. Samo uniwersum natomiast wciąga, a las wzywa nieostrożnych i nieuważnych, podnosząc włoski na karku. Ciekawa jestem ciągu dalszego.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Alegoria.

29 sie 2019

'Tajemnice Smoczego Azylu' B. Mull


Opis:

Stowarzyszenie Gwiazdy Wieczornej nie ustaje w poszukiwaniu talizmanów. Kendra, pragnąca ze wszystkich sił powstrzymać Stowarzyszenie, dowiaduje się, gdzie jest klucz do skarbca, w którym ukryto jeden z nich. Aby go zdobyć, Rycerze Świtu muszą narazić się na śmiertelne niebezpieczeństwo - przekroczyć próg smoczej świątyni. Misja się nie powiedzie, jeśli nikt nie zdobędzie się na kradzież świętego przedmiotu, zazdrośnie strzeżonego przez centaury. Chwileczkę, ale czy ktoś widział Setha?

Opinia:

Baśniobór to seria, która z pewnością zaskakuje oraz wzbudza wiele emocji. Autor potrafi tak pokierować akcją, że w powieści dla młodzieży nawet dorosły czytelnik poczuje się ogłupiony ostatecznym rozwiązaniem. Dodatkowo kończy w takim miejscu, że od razu chciałoby się połknąć tom piąty i zarazem ostatni oraz powtórzyć Smoczą Straż, chociaż czytałam ją niedawno. 

Kendra i Seth, chociaż są tylko dziećmi, udowodnili już, że potrafią wiele poświęcić, aby uratować tych, na którym im zależy. Obydwoje zyskali również umiejętności pozwalające sprawniej poruszać się po świecie magicznych istot. Kontynuacja ich przygód to pełna wrażeń akcja, od której nie sposób się oderwać. 
- Jakie jest hasło?- Hasła są dla mięczaków - zabrzmiał stłumiony głos Warrena.- Jak dla mnie może być.
Największym zaskoczeniem są jednak bohaterowie oraz ich kreacja, metamorfoza. Na swój sposób autor bywa brutalny, nie oszczędza postaci, do których nas przywiązuje i chociaż to Kendra i Seth grają główne role, to z niecierpliwością śledziłam także losy innych. Pojawia się również nowy bohater, którego zdążyłam już poznać w Smoczej Straży, a którego wyczekiwałam z utęsknieniem. 

W Baśnioborze czyhały na was masy pułapek i reguł, natomiast w Smoczym Azylu możecie zostać obiadem, gdy tylko przekroczycie bramę. To niebezpieczne miejsce, gdzie nawet opiekun niekoniecznie zapewni wam bezpieczeństwo. Podróż w to miejsce z naszymi ulubionymi bohaterami przepełniona jest grozą oraz żądzą przygody. I pamiętajcie - wśród smoków stąpaj ostrożnie.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Wilga.

22 sie 2019

'Rubież' M. A. Guzek


Opis:

Minęło pięć lat od upadku Komandorii 54. Pogranicze pogrąża się w narastającym chaosie. Zakon wysyła na Rubież zaprawionych w bojach weteranów pod wodzą Nathaniela Eversona z nadzieją, że uda się im powstrzymać wrogów Imperium.

Opinia:

Zakochałam się. Pierwszy tom mi się podobał, ale miał swoje wady. Nie mówię, że ten ich nie ma, ale pochłonęłam go w dwa dni (i to tylko przez pracę) i bardzo, bardzo żałuję, że nie mam pod ręką trzeciego tomu, a najlepiej jeszcze ze dwóch kolejnych! 

Po pierwsze tutaj od początku skupiamy się dookoła konkretnych celów, a chociaż magii nie ma tak wiele, to odniosłam wrażenie, że była bardziej obecna w historii niż poprzednio. Po drugie możemy obserwować, jaką rolę przyjęli bohaterowie po nie do końca optymistycznym zakończeniu Komandorii 54. Nathaniel to genialny motor napędowy dla akcji - przebiegły, wyciągający zaskakujące asy z rękawa w najmniej spodziewanych momentach. Zakończenie natomiast tylko potęguje chęć odkrycia dalszych losów zarówno bohaterów, jak i Rubieży. Ciekawym pomysłem było też ukazanie Słowian jako barbarzyńców, dzikusów, najeżdżających ziemie Imperium.
Wszyscy ludzie chcą więcej. Dlatego mieszkamy w domach, a nie w jaskiniach. Wszyscy również narzekają, gdy dostają mniej, niż są przyzwyczajeni. To również jedna z rzeczy, które czynią nas ludźmi.
Starzy bohaterowie bardzo dojrzeli, zwłaszcza widać to po Luciusie oraz Cassandrze (jej relacja z Rią to moja ulubiona w całej powieści!). Poznajemy również nowe postaci i znów odniosłam wrażenie, że niektóre po prostu są. Natomiast inne... Na pewno wymiata Olga, o tak, tej małej intrygantki jestem ciekawa, jak nikogo. Poznajemy również Wilhelma, rycerza-najemnika, do którego ciężko nie zapałać sympatią. Brakowało mi czasem bohaterów, do których zdążyłam się przyzwyczaić w tomie pierwszym, ale nie zdradzę którzy to, aby nie robić spoilerów.

Ja się pytam, gdzie kolejne tomy?! Koniecznie muszę poznać dalsze losy Rubieży oraz zobaczyć, co jeszcze nabroi Olga! Jeśli wahaliście się po mojej recenzji pierwszego tomu - teraz się nie wahajcie, drugi tom porwie was dynamiczną akcją oraz masą zaskoczeń!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Genius Creations.

20 sie 2019

'Komandoria 54' M. A. Guzek


Opis:

Na rubieżach upadającego Imperium, w dowodzonej przez Olafa Komandorii 54, stacjonuje grupa nowicjuszy Zakonu Szarej Straży. Ten mały i niedoświadczony oddział ma za zadanie egzekwować prawo i zapewnić osadnikom bezpieczeństwo. Nie będzie to jednak proste.

Opinia:

Po ostatnich lekturach fantasy dla dzieci i młodzieży, Komandoria 54 była miłą odmianą. To osadzona w realiach ala średniowiecznych wymyślonego świata opowieść o rekrutach, których różne pobudki pchnęły do przystąpienia do Szarych Płaszczy. Autor ma prosty, plastyczny styl, który nawet podczas opisu bitwy trzyma w napięciu.

Komandoria 54 to miejsce szkoleniowe dla rekrutów. Nie każdy z nich ma szansę otrzymać płaszcz, ale też nie każdy tego pragnie. Podobał mi się pomysł oparty na ostatniej szansie, jaką dawała części z tych osób komandoria. Dodatkowo motyw magii nie jest w tej powieści z początku zbyt oczywisty, rozwija się dopiero w trakcie. Akcję możemy śledzić z perspektywy różnych rekrutów, co nadaje historii wielowymiarowości. 
[...] tylko czterech na dziesięciu rekrutów faktycznie dostaje płaszcz. Z pozostałych sześciu dwóch zwykle rezygnuje, dwóch po prostu się nie nadaje i dwóch ginie.
Autor prezentuje nam cały wachlarz postaci, do których łatwo się przywiązać, ale są też niestety takie, które... no właśnie, są. Najbardziej polubiłam postać Duncana, dowódcy rekrutów, który naprawdę pragnął otrzymać Szary Płaszcz. Podobała mi się jego siłą i gotowość do poświęceń. Wbrew pozorom bardzo przywiązałam się do zadufanego w sobie Księcia, chociaż nie nazwałabym tego uczucia pozytywnym. Byłam po prostu bardzo ciekawa, co z tego wyniknie. Natomiast w tle ginęły postacie Wikinga czy Olafa.

To dość krwawa i brutalna powieść, gdzie siły zła są w stanie posunąć się naprawdę daleko. Autor nie oszczędza też bohaterów, do których się przywiązujemy. Ciekawa jestem, co czeka na rekrutów, którzy otrzymali Szare Płaszcze w następnym tomie! Zdecydowanie polecam fanom uniwersum Wiedźmina czy Tajemnic Askiru, bo chociaż tematycznie nie są podobne, to na pewno panu Marcinowi udało się uchwycić tamtejsze klimaty.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Genius Creations.

13 sie 2019

PRZEDREMIEROWO: 'Kryształowe serce' M. Bergel


Opis:

Nastoletnia Iris rusza tropem Oliwii, która znikła nagle i tajemniczo. Rudowłosa dziewczyna zagłębia się w wirującym tunelu i trafia do magicznej rzeczywistości, która jednocześnie przeraża i fascynuje. Iris zostaje zmniejszona do rozmiarów polnej myszy, a to zaledwie początek jej problemów. Z pomocą nieco szalonego konstruktora Ortona poznaje miejsce, do którego dotarła. By odzyskać siostrę, Iris musi odnaleźć ostatniego i zarazem najbardziej kłopotliwego z czarowładców, Leonarda. Wielki mag zaginął w tajemniczych okolicznościach, a pod jego nieobecność świat pogrąża się w destruktywnym chaosie. Dziewczyna rusza w daleką wyprawę, podążając tropem czarodzieja.

Opinia:

Jak wiecie, uwielbiam książki dla młodszych czytelników, więc przygoda nastoletniej Iris bardzo mnie zaciekawiła. Natomiast zabrakło mi w niej większych zaskoczeń, czytało się przyjemnie, jednak wszystkie byłam w stanie się domyślić. Autor trzyma się pewnych schematów i rzadko wychodzi poza nie. 

Biorąc pod uwagę grupę docelową dla jakiej przeznaczona jest ta powieść, uważam, że to wartościowa historia - o poświęceniu, egoizmie oraz przyjaźni. Śledzimy losy dwunastoletniej Iris, która trafia do obcego świata i za wszelką cenę chce uratować swoją siostrę. Podejmuje nie zawsze trafne decyzje, jednak uczy się na swoich błędach. Powieść jest pełna magii, zawiłych zwyczajów poznawanych stworzeń oraz zasad Czajniczka (w których nadal nie do końca się połapałam). Zakończenie zdecydowanie zapowiada ciąg dalszy. Rozbawiła mnie jednak kreacja Chestermind, jako współczesnego miasteczka, w którym wszyscy chłopcy chodzą za przepiękną Oliwią - bardziej kojarzyłoby mi się to z jakimiś dawnymi czasami.
Jestem leniem, sprzątam marnie, Niech ten syf się sam ogarnie.
Iris to bardzo porywcza bohaterka, ale dużym plusem jej kreacji było niewydoroślanie na siłę. Ma dwanaście lat, nie rozumie pewnych spraw, zbyt łatwo ufa i pochopnie podejmuje decyzje, narzekając na niesprawiedliwość losu. W swojej dziecięcej naiwności ma nadzieję, że wszyscy będą chcieli pomóc jej i siostrze wrócić do domu, więc Czajniczek ma dla niej kilka przykrych rozczarowań. Raczej nie mamy okazji zbyt dobrze poznać Oliwii, chociaż nie polubiłam jej zbytnio - próżna i polegająca na swojej urodzie, nie liczy się z uczuciami adoratorów. Z postaci, które poznajemy, jedynie kilka wyróżnia się mocniej zarysowanym charakterem, ale moim ulubieńcem zdecydowanie został Ari. Bardzo złożoną postacią okazał się też Maestro, ale nie będę zdradzać w tym temacie więcej.

To bardzo intrygujący pierwszy tom serii młodzieżowej, któremu jednak brakuje zaskoczeń, jeśli ktoś dużo czyta i zna pewne schematy. Autor ma jednak potencjał i jestem bardzo ciekawa, cóż wydarzy się w kolejnym tomie! Ponadto Iris to idealna młoda bohaterka - uparta, działająca po swojemu, która musi uczyć się na własnych błędach.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Jaguar.

11 sie 2019

PRZEDPREMIEROWO: 'Zbrodnia po irlandzku'


Opis:

Egzotyczne wycieczki to niebezpieczne hobby. Co roku kilkuset spragnionych wrażeń Polaków ginie podczas wakacyjnych wojaży. Dlatego nikogo nie dziwi, że nieszczęścia dotykają również uczestników wyprawy do Irlandii z biurem podróży „Hej Wakacje”. Nikogo poza pilotem wycieczki, którego męczy przeczucie, że coś tu nie gra. Tomasz Waciak nie ma jednak czasu na dochodzenia, bo musi się użerać z irlandzką pogodą, roszczeniową starszą panią, ciągłymi zmianami programu, zatruciami pokarmowymi i nieprzepartą ochotą, żeby strzelić sobie drinka. Albo trzy.

Opinia:


Pierwszą powieścią pani Rumin byłam zachwycona, więc druga miała poprzeczkę bardzo wysoko. Być może właśnie dlatego się nieco rozczarowałam, chociaż książka, jeśli chodzi o zagadkę kryminalną trzyma poziom. Co prawda kojarzyło mi się z inną pozycją (również polskiej autorki, ale nie będę wymieniać z tytułu, bo mogłabym zrobić spoiler tym, którzy ją czytali), więc obyło się bez głównego zaskoczenia, ale i tak jestem usatysfakcjonowana.

Natomiast na samym początku wynudziłam się przepotwornie, aż do pierwszej tragedii nie mogłam się odnaleźć w sumie dość zwyczajnej historii o wyjeździe z biurem podróży. Co prawda Baronowa Raszpla idealnie podnosi poziom humoru w powieści, ale nie było to to, czego oczekiwałam po Zbrodni i karasiu. Ponadto ciężko uznać tę sprawę za kryminalną, Piotr też niezbyt interesuje się samymi zbrodniami, co liczbą zgonów na wyjeździe. Natomiast od momentu pierwszej śmierci wypadki dzieją się nieco szybciej, książka bardziej wciąga, a postać mordercy owiana jest wielką atmosferą tajemniczości - jest to osoba, autorka nie precyzuje płci ani niczego, co mogłoby nam podpowiedzieć. Być może dlatego, i z powodu zachowania uczestników, cała historia skojarzyła mi się z wcześniej wspomnianą książką. Sama końcówka zaskakuje oraz niesamowicie wzrusza motywem!
Jasne, to nasz czterdziesty ósmy śmiertelny wypadek w tym sezonie... Mogło być lepiej, ale to i tak poprawa w porównaniu z wcześniejszymi latami!
Bohaterowie dzielą się na zarysowanych, jak pan psycholog, artystka, Mario, Czesław, Idalia, załoga Hej Wakacje, na takich, których bardzo dobrze możemy poznać, jak Piotr i Baronowa oraz na takich, których poznajemy w pewnym stopniu, jak Róża, Alan czy Jelinek. Co ciekawe niektóre z tych postaci autorka rozwija dopiero pod koniec książki, wyjaśniając całą skomplikowaną sytuację. Cały wyjazd śledzimy głównie z perspektywy Piotra - pilota wycieczek, nałogowego kłamcy oraz alkoholika. Chociaż bardzo go polubiłam, nie chciałabym trafić na takiego przewodnika podczas wyjazdu, zdecydowanie!

Zbrodnia po irlandzku to przepełniona humorem powieść, w której jednak momentami irytowały mnie przerysowane zachowania Polaków za granicą. Sama zagadka kryminalna z pewnością zaskakuje, pokazując silny podział na dobro i zło w człowieku. Powieść od pierwszego zgonu czytało mi się zdecydowanie lepiej, chociaż i tak uważam, że pierwsza powieść autorki była ciekawsza. Ciekawa jestem, co następnym razem wymyśli pani Rumin, ponieważ na pewno sięgnę!

4 sie 2019

'Plaga cieni' B. Mull


Opis:


Seth, wbrew woli dziadka, znów sprzedaje satyrom baterie. Podczas nielegalnych interesów wpada na ślad dziwnej plagi: istoty światła przemieniają się w stworzenia ciemności. Zaraza zatacza coraz szersze kręgi, dotyka nawet najbardziej pokojowych gatunków. Przerażone istoty zbierają się w najlepiej chronionych rejonach lasu. Opiekunowie rezerwatu nie wiedzą, co robić, by zapobiec pladze. Próbują odkryć przyczynę tajemniczych wydarzeń.

Opinia:

Ta część była już bardziej dojrzała. Dzieci oraz ich opiekunowie znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji, w której każdego czekają przerażające w skutkach decyzje. Dodatkowo na pewien czas Kendra oraz Seth zostają rozdzieleni, a śledzenie ich losów osobno było równie fascynujące. Poza tym wychodzimy poza obszar Baśnioboru, odwiedzając inny tajny rezerwat.

Poza Kendrą i Sethem, poznajemy nowych bohaterów. Już wiem, że polubię Gavina, tajemniczego chłopca, o którego istnieniu nie wiedziało wiele osób. Mamy też okazję zbliżyć się do postaci, która brała udział w poprzednich wydarzeniach, jednak był on znikomy.
Kiedy skok jest jedyną opcją, to się skacze, i to tak, żeby wyszło.
Generalnie uważam, że akcja toczy się w odpowiednim tempie, a autor odpowiednio dozuje nam informacje, aby nawet dorosły czytelnik mógł poczuć się zaskoczony. Co prawda niektóre elementy zaskoczenia psuła mi wcześniejsza znajomość Smoczej Straży, jednak nadal lektura była intrygująca. Zakończenie natomiast sugeruje pewien wątek, którego jestem bardzo, ale to bardzo ciekawa!

Genialna seria dla dzieci, ale również dla rodziców do czytania na dobranoc, ponieważ ani młodszy, ani starszy czytelnik się nie znudzą! Ciągła akcja, skrywane głęboko sekrety i masa emocji. Książki rzadko mnie wzruszają, ale tutaj w jednym momencie pod koniec miałam łzy w oczach - autor bardzo przywiązuje nas do bohaterów. Zdecydowanie polecam!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Wilga.

1 sie 2019

Podsumowanie lipca


Jeju, jak ten czas szybko leci. Dopiero co zaczynał się lipiec, a dzisiaj już sierpień. Co prawda na początku miesiąca nie miałam zbyt wiele czasu - wyjazd na Mazury oraz na działkę z przyjaciółką, ale pod koniec mogłam sobie poczytać i w 3 dni pochłonęłam trzy ostatnie książki z listy :D


Jak widać, w tym miesiącu trafiła się też gorsza książka. Jednak nadal większość była ciekawa i wciągająca :) W sierpniu na pewno możecie się spodziewać kolejnych tomów Baśnioboru! :D


Widzę, że udaje mi się trzymać tych ok. 6 książek miesięcznie, a że nie staram się siedzieć w domu i czytać, uznaję to za bardzo dobry wynik ^^

Na sierpień też mam dużo planów - zarówno czytelniczych, jak i wyjazdowych. Uważam, że nawet pracując, można spędzać aktywnie wakacje :D Poza tym 31 sierpnia wreszcie wylatuję do Bułgarii <3

A jak wam mijają wakacje? :)

30 lip 2019

'Gwiazda Wieczorna Wschodzi' B. Mull


Opis:

W poprzednim tomie przygód Kendrze i Sethowi udało się uratować Baśniobór przed Stowarzyszeniem Gwiazdy Wieczornej, które zamierzało zniszczyć zaczarowany rezerwat i przejąć władzę nad światem. Jednak Stowarzyszenie nie daje za wygraną. W Baśnioborze ukryto jeden z potężnych artefaktów pozwalających uwolnić najpotężniejsze demony z zaklętego więzienia. Dzieci, ich dziadkowie oraz trójka specjalistów od magii muszą temu zapobiec za wszelką cenę. Przed rokiem wróżki podzieliły się z Kendrą magiczną mocą - dlatego ona także staje się celem sił zła. Czy w porę nauczy się wykorzystywać niezwykły dar? I czy jej brat uwolni się od klątwy demona, który chce go pożreć? Stawką są losy całego świata.

Opinia:

Tym razem dzieci muszą poradzić sobie same, gdy pod koniec roku szkolnego do klasy Kendry dołącza nowy uczeń, który niekoniecznie jest człowiekiem. Wydarzenia, jakie mają miejsce, zmuszają rodzeństwo, aby na wakacje udało się do dziadków, gdzie trwają poszukiwania tajemniczego artefaktu. To cudowna i pełna magii kontynuacja Baśnioboru!

W tej historii nic nie jest oczywiste, a autor uczy nas, że powinniśmy uważać, zanim obdarzymy kogoś zaufaniem. Kendra oraz Seth spędzają wakacje u dziadków, gdzie w tym samym czasie przebywa także troje uzdolnionych przyjaciół rezerwatów - Vanessa, Coulter oraz Tanu. Każde z nich przekazuje rodzeństwu inny rodzaj wiedzy, aby mogli lepiej radzić sobie w zaczarowanym świecie. Razem z nimi odkrywamy kolejne tajemnice oraz zasady rządzące światem.

Cierpliwość naśladuje nieskończoność, a z nieskończonością nie da się wygrać pojedynku na spojrzenia. Nieważne, jak długo wytrwasz, ona dopiero się rozkręca.
Autor skupia się głównie na kreacji Kendry oraz Setha, którzy dorastają i lepiej poznają Baśniobór. Muszą również sami zacząć podejmować pewne decyzje oraz współpracować. Postaci drugoplanowe nie są zaniedbane, ale również nie zostały wykreowane tak dobrze, jak rodzeństwo. Trzeba jednak pamiętać, że to powieść dla dzieci, więc to dzieci są najbardziej rozwiniętymi postaciami.


Baśniobór wciągnie was w magiczny, zaczarowany świat, gdzie ścierają się dwie siły - Stowarzyszenie Gwiazdy Wieczornej oraz zwolennicy rezerwatów. Razem z Kendrą i Sethem poznacie nowe zasady oraz tajemnice, przeżyjecie niezwykłe przygody oraz odczujecie ból zdrady. Nie mogę się już doczekać, aż poznam dalszy ciąg historii! 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Wilga.

28 lip 2019

'Czarownica' M. Lisińska


Opis:

Sodi, Likal i Yasa zmierzają wprost do paszczy lub łożnicy Smoczycy. Właściwie tylko ten ostatni ma szanse na to ostatnie. Krasnoluda i uczennicę Pierwotnego czeka lżejszy los.
Nasi bohaterowie umilają sobie drogę, popadając w liczne tarapaty, grając w „jakie to przekleństwo”, testując wytrzymałość krasnoluda na trunki i wytrzymałość pozostałych na krasnoluda. Słowem – bawią się wyśmienicie, jak to tylko oni potrafią.
Wszystko do czasu, kiedy na granicy z Itru sprawy nadmiernie się komplikują i przed wędrowcami stają kardynalne pytania. Czy Yasa poświęci najskrytsze marzenia dla podopiecznej? Czy Likal okiełzna drzemiącą w niej moc? Czy Sodi z pomocą Tropiciela ochroni przyjaciół?

Opinia:

Czarownica od początku prezentuje się lepiej niż Tropiciel, mam też wrażenie, że autorka przystopowała z aż tak nadmierną łaciną podwórkową (lub to ja już się tego spodziewałam i mózg to zignorował).

To zdecydowanie powieść akcji, w której non stop coś się dzieje. Autorka wtrąca też dużo erotyki (podobnie, jak w Tropicielu) oraz magicznych stworzeń. Tym razem jednak mamy jasno określoną fabułę i mniej więcej wiemy, gdzie bohaterowie zmierzają i jaki jest ich cel. Zdarzyło się także kilka zaskoczeń, choć wynikały one raczej z nieprecyzyjnego przedstawienia świata niż z rzeczywistego zamiaru poprowadzenia tak fabuły. Zakończenie to oczywisty cliffhanger, mający zmusić czytelnika, aby zainteresowany losami bohaterów, czekał na kolejny tom.
Masz prawo wiedzieć... Nie, musisz wiedzieć, bo on nie odpuści. [...] Przyjdzie po ciebie, więc musisz wiedzieć.
Jedyną bohaterką, która przechodzi metamorfozę jest tak naprawdę Likal. Yasa oraz Sodi stoją raczej w miejscu, niezmienni i stali. Nie był to jednak zły zabieg, ponieważ właśnie tak traktuje ich młoda czarownica - jako pewny, stały element. W tym tomie mamy też okazję poznać lepiej Zerderana oraz zaznajomić się z Pyrim, złotym smokiem. Mimo wszystko widać, że ta historia należy do Likal, bo to na niej głównie skupiają się zwroty akcji.

To wciągająca powieść akcji, momentami nawet zabawna, ale nie wnosząca nic specjalnie nowego do świata fantasy. Czyta się ją całkiem dobrze, choć wielu osobom może przeszkadzać nagromadzenie przekleństw w wypowiedziach Sodiego. Autorka nie wyróżnia się warsztatem czy oryginalnymi pomysłami, więc podsumowałabym tę powieść jako dobrą na wieczór, gdy potrzebujemy czegoś lżejszego.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Genius Creations.

26 lip 2019

PUZZLE4U FOTOPUZZLE - RECENZJA


Dzisiaj przychodzę do was z czymś innym niż zazwyczaj. Niestety, nie udało mi się ich jeszcze ułożyć, ponieważ się trochę przeliczyłam (tak, to było bardzo mądre wybierać tak trudne puzzle, pomińmy to :D). Natomiast chciałabym wam opowiedzieć o moich odczuciach podczas układania fotopuzzli od Puzzle4U


Po pierwsze opakowanie. Z mocnego kartonu, możemy wybrać wzór, których jest około 10, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Jedynym minusem jest wnętrze, ponieważ po wysypaniu puzzli z woreczka, wchodzą one pod tekturowe brzegi.



Przy zdjęciu, który wybrałam, ważna była jakość. Na stronie zamieszczone są informacje, jakie zdjęcie (rozdzielczość) powinno być wysłane pod konkretną ilość i wielkość puzzli. Nie oszukując się, w obecnych czasach nawet zwykłym telefonem zrobimy odpowiedniej jakości zdjęcie - moje zostało zrobione ok. 3 lat temu Z3-ką.

Na puzzlach możemy dostrzec łodyżki, małe kwiatki oraz domki w oddali. Nie są one rozmazane, a puzzle po ułożeniu będę mogła podkleić i powiesić na ścianie.




Puzzle są też ładne kolorystycznie i nie odbiegają zbytnio od zdjęcia. Natomiast wybierając ulubione zdjęcie, nie przemyślałam tego, że będzie ono trudnym zadaniem, zwłaszcza przy wyborze 1500 elementów. Przy 58x86 cm większość góry stanowi niebo i nad tym pewnie spędzę większą część czasu.


Jak widzicie, puzzle zajmują mi cały stół i najprostsze mam już ułożone. Teraz czeka mnie ta trudniejsza część, ale nie szkodzi - późniejsza satysfakcja, gdy puzzle zawisną na ścianie będzie tego warta! :)

Podsumowując, zdecydowanie polecam puzzle na prezent, ponieważ są dobrej jakości, nie zadzierają się i nie różnią zbyt kolorystycznie - jedynie czasem jeden odcień, jednak taka informacja także była zamieszczona na stronie. Dodatkowo producent oferuje także wsparcie grafików oraz możliwość dodania dedykacji. W razie pytań, na stronie znajduje się całe Q&A, ale można także napisać na wskazanego tam e-maila :) Ponadto po złożeniu zamówienia, każdy dostanie link do kreatora, gdzie można zaprojektować puzzle!

Za produkt do testu dziękuję PUZZLE4U.

24 lip 2019

'Uwięziona królowa' K. Ciccarelli


Opis:


Wraz z Daksem i jego siostrą Ashą Roa i jej poddani obalili tyrana. Teraz jednak Asha musi uciekać, bo wyznaczono wysoką cenę za jej głowę. Roa natomiast jest królową z obcych stron, żyjącą z dala od domu, poślubioną wrogowi. Najgorsze zaś jest to, że obietnice Daksa pozostają niespełnione: lud Roi nadal cierpi.
I oto pojawia się szansa, by naprawić wszelkie zło – Roa ma okazję pozbyć się wroga i wybawić ukochaną siostrę. 
Musi jedynie zabić króla…

Opinia:

Ciężko było mi się wgryźć w powieść, ponieważ niezbyt pamiętałam pierwszy tom. Na szczęście autorka nieco przypomina czytelnikowi, więc mogłam powoli wciągać się w fantastyczny ciąg dalszy. Nadal stosuje także zabieg z pierwszego tomu - śledzimy wydarzenia obecne, ale także wracamy do przeszłości bądź legend. 

Tym razem śledzimy perypetie Roi, nowej królowej. W przeciwieństwie do Ashy, Roa wychowała się na krzewowiskach i kultywuje innym tradycją. Nienawidzi także Firgaardu za żerowanie na swoim ludzie i poświęca wszystko, aby to zmienić. I chociaż dałam książce maksymalną ocenę i pochłonęłam ją w kilka godzin jednego dnia, jedna rzecz niezmiernie mnie irytowała - konflikt wewnętrzny bohaterki. Roa podejmuje złe decyzje i nie potrafi patrzyć i rozumieć, chociaż wydaje się jej inaczej. Na szczęście jej przyjaciele są gotowi, aby ratować sytuację!
Jaki ma sens być dobrym w grę, w którą nie ma się ochoty grać?
Akcja powieści to polityczna i uczuciowa rozgrywka. Co prawda wyznania Daksa mnie nie zaskakiwały, od początku domyślałam się, jak to się skończy, ale autorka ciekawie poprowadziła ten wątek. Nie zapomina także o postaciach pobocznych, rozwijając ich historie. Jednak najbardziej podobał mi się pomysł więzi sióstr i to, co ostatecznie z tego wynikło. 
Więc ukrywam swoją prawdziwą słabość za murem plotek, flirtów i zmyłek. Bo gdyby moi wrogowie wiedzieli, ile ona dla mnie znaczy, odebraliby mi ją.
Sami bohaterowie są żywymi postaciami, z rozterkami, uczuciami i swoją historią. Dzięki temu czytelnik może się do nich przywiązać lub ich znienawidzić. Tak, jak wspomniałam, nie pamiętam zbytnio tomu pierwszego, więc miałam wrażenie, że poznaję ich od nowa. Najbardziej polubiłam Daksa i może dlatego zachowanie Roi tak bardzo mnie irytowało. Ciekawą postacią okazała się również Lirabel - wychowanica domu głównej bohaterki.

Podsumowując, powieść niesamowicie wciąga, nie pozwala się oderwać i momentami zaskakuje. Autorka bardzo plastycznie opisuje zarówno akcję, jak i uczucia bohaterów. Co prawda w tym tomie wątek smoków trochę przygasł, ale być może Ciccarelli wróci do niego w następnym tomie. Zdecydowanie polecam fanom fantastyki  dworskich intryg!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu IUVI.

22 lip 2019

'Tropiciel' M. Lisińska

Na początek - wybaczcie te przestoje, ale mam bardzo intensywne wakacje. Oczywiście, postaram się wszystko ponadrabiać :) A teraz zapraszam na recenzję :)


Opis:


Sodi Yudherthardere, dla przyjaciół i ludzi z problemami wymowy po prostu Sodi, to krasnoludzki Tropiciel ze słabością do kobiet, alkoholu, złota, bijatyk i magii (dosłowną). U boku Yasy (najpotężniejszego żyjącego maga) i Likal (seksownej, potężnej i kompletnie nim niezainteresowanej uczennicy maga) wyrusza w podróż po Krainie, a w drodze przeważnie cierpi na migrenę. Niczym bohaterowie bajek, tylko zupełnie inaczej, ta trójka stawia czoła wyzwaniom godnym herosów.

Opinia:

Co do książki mam bardzo mieszane odczucia. Przez pierwszą połowę męczyłam się strasznie. Po pierwsze język - wulgaryzmy i przekleństwa w książkach mi nie przeszkadzają, jeśli są dobrze używane. Tutaj wystąpił ich nadmiar, aż do przesady. Po drugie początkowo do niczego nie zmierzamy. Sodi wędruje z Yasą i coś tam robią, ale nie ma to konkretniejszego punktu zaczepienia. Autorka uwielbia też niedopowiedzenia, za czym osobiście nie przepadam. Także męczyłam się strasznie, przez mniej więcej pół książki, ALE...

Ale później coś się zmieniło. Przy ignorowaniu nadmiaru łaciny podwórkowej i zbereźnych myśli Sodiego, miałam wrażenie, że w trakcie książki poprawił się zarówno warsztat, jak i zyskaliśmy jakąś oś fabuły. Mniej więcej od rozdziału Lustereczko naprawdę zaczęłam się wciągać w opowiadaną historię. Co prawda nadal było w tym mnóstwo niedopowiedzeń, ale zrobiło się ciekawie. Na koniec nawet żałowałam, że to koniec, ale i cieszyłam się, że pod ręką mam tom kolejny. Jedyne czego żałuję, to że miało to miejsce dopiero od połowy powieści. 
Uniosła dłonie w bezsensownej próbie dotknięcia gwiazd. Może, tylko może, gdyby udało się sięgnąć odległych klejnotów, gdyby zdołała choćby musnąć je palcami, potrafiłaby wszystko naprawić.
Bohaterowie są bardzo charakterystyczni. Sodi, krasnoludzki Tropiciel, uwielbiający kobiety oraz nadużywający łaciny podwórkowej z jakiegoś powodu (który bardzo chętnie bym poznała) wędruje z Pierwotnym czarodziejem, którego moc rani drugą naturę krasnoluda. Yasa to jeden wielki znak zapytania - tajemniczy, potężny i prawie wszystkowiedzący. Likal natomiast polubiłam najbardziej - pyskatą dziewczynę, która potrafiła zawalczyć o swoje. Bohaterowie drugoplanowi są raczej jednowymiarowi, jak np. Uri - piękna, potężna i niebezpieczna, ale poznajemy ją jedynie z tej strony.

Podsumowując, jestem bardzo ciekawa czy tom drugi utrzyma poziom drugiej połowy tej książki. Mam zresztą taką nadzieję. Jeśli macie ochotę na tę powieść - uważam, że warto przebrnąć przez kiepski początek, aby dotrzeć do spójniejszej i ciekawszej fabuły. Autorka ma naprawdę ciekawe pomysły i raczej rzadko ociera się o schematy, za co również ją doceniam. Nie rozumiem jedynie nadmiaru łaciny podwórkowej, który naprawdę jest zbędny.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Genius Creations.

11 lip 2019

'Baśniobór' B. Mull


Opis:

Kendra i Seth zostają wysłani na dwa tygodnie do dziadka. I wcale nie są zadowoleni. Na przywitanie dostają mnóstwo przestróg. Dzieci nie mają pojęcia, że ten dziwny staruszek jest strażnikiem tajemniczego Baśnioboru. W pilnowanym przez niego lesie żyją ze sobą w zgodzie zachłanne trolle, figlarne satyry, zgryźliwe czarownice, psotne chochliki i zazdrosne wróżki. Rodzeństwo, zlekceważywszy zakazy dziadka, uwalnia groźne siły zła, którym teraz trzeba stawić czoło. By uratować rodzinę, Baśniobór, a może nawet cały świat, Kendra będzie musiała zdobyć się na to, czego obawia się najbardziej...

Opinia:

Po fascynującej lekturze Smoczej Straży, jak najszybciej zdobyłam Baśniobór i chociaż frajdę miałam mniejszą, ponieważ znałam już zasady rządzące Baśnioborem, to i tak uważam, że to bardzo wartościowa seria dla dzieci.

Wakacje u dziadków, których prawie nie znamy, a na sam początek same zakazy? Kto by nie chciał ich złamać? Seth na pewno! W wyniku kilku wypadków dzieci dowiadują się o otaczającym ich drugim świecie, o rezerwacie zagrożonych gatunków magicznych. Parę razy dałam się nawet zaskoczyć - na przykład tym, gdzie przebywała babcia. Sama historia pełna jest akcji, trudnych decyzji oraz magii. Dzieci ani przez chwilę się nie nudzą i czytelnik też nie będzie! 
Zaspokajanie potrzeb to brzemię biedaków. Bogaci i potężni mogą sobie pozwolić na uleganie pragnieniom i zachciankom.
Nareszcie miałam okazję poznać Setha i Kendrę od początku, zobaczyć, jak wkraczają w świat Baśnioboru. Seth to krnąbrne dziecko, które pierw robi, dopiero potem myśli. Kendra natomiast unika ryzyka, czasem wykorzystując brata, ale cóż - jakie rodzeństwo tak nie robi? Ich dziadek to bardzo ważna osobistość w świecie rezerwatu, ale z dziećmi radzi sobie średnio, co urozmaica lekturę. Postacią, którą polubiłam, była także Lena - również jej tajemnica. 

Baśniobór to idealna lektura dla młodszych czytelników, gdzie non stop coś się dzieje. Bohaterowie to również dzieci, więc czytelnik będzie mógł się z nimi utożsamić. Z tego co wiem, jest to chyba w tej chwili lektura szkolna - uważam, że to bardzo dobry wybór! Zachęcam, abyście podrzucili dzieciom lub, jeśli lubicie taką literaturę, sami sięgnęli po tę pełną magii serię.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu W.A.B.

9 lip 2019

'Vice versa' M. Wójtowicz


Opis:

Niektórzy podpisują cyrograf, Żaneta Wawrzyniak podpisała umowę szkoleniową z PS Business Consulting. Nikt wcześniej nie wspomniał, że oprócz studiów i pracy będzie też miała dwójkę nienormatywnych mentorów. A za rogiem czekają już szamani, wilkołaki, łowcy potworów (tym razem prawdziwi!) i Złoty Cuś, którego koniecznie trzeba uratować. Tylko kto uratuje przed tym wszystkim Żanetę?

Opinia:

Ciekawym dodatkiem jest także opowiadanie Memento Mori, o pogrzebie pewnej strzygi, której wnuczkę poznaliśmy już w Post Scriptum :)

Vice versa nie jest super ścisłą kontynuacją - aby móc zacząć czytać, wcale nie trzeba, w moim odczuciu, znać tomu pierwszego. Oczywiście dzięki temu znamy już relacje między bohaterami, ale sama fabuła to po prostu w miarę codzienne życie i tylko jeden szczegół z samego końca Post Scriptum naprawdę ma bardzo ważne znaczenie, ale zostaje także tutaj wspomniany.

Tym razem nie rozwiązujemy zagadki, a bardziej zagłębiamy się w świat fantastyczny stworzony przez autorkę. Brzmi nudno? W żadnym razie! Śledzimy losy Binki, Piotra oraz Żanety, ale także Ludki i Kingi. Dobrze uzupełnić sobie lekturę opowiadaniem Memento mori, aby lepiej zrozumieć pewne zachowania poszczególnych postaci. Pani Milena zwraca także uwagę na ekologię, choć w nieco zabawny i nienormatywny sposób. W ogóle w ciekawy sposób łączy nienormatywność z normatywnością. Zakończenie natomiast zapowiada ciąg dalszy, które z wielką ciekawością oczekuję!
Jestem dziadówą borową, jestem praktykantką u was i nie dość, że Sabina mnie jeszcze nie ubiła, to ja nawet nie zwariowałam, kumasz? Jak mnie tu pierdolec nie złapał, to nic mnie nie ruszy.
Dzięki skupieniu się bardziej na życiu oraz relacjach postaci, możemy je lepiej poznać. Binka oczywiście nadal wymiata i naprawdę nie wiem, skąd pani Milena bierze te teksty, ale są świetne. Momentami ta postać kojarzy mi się nawet z Zokorą z Tajemnicy Askiru! Piotruś natomiast przeżywa mały kryzys, co u bohatera-psychologa dodatkowo urozmaicało jego osobowość. Nadal pozostaje jednak ostoją Binki, oraz często Żanety - ich nowej pracownicy. O tak, ta dziewczyna też jest niezła: współczesna nastolatka wrzucona w świat nienormatywnych z problemami dotyczącymi zarówno jednego, jak i drugiego świata. Pani Milena kreuje barwne postaci, pełne energii oraz indywidualizmu - nie sposób się z nimi nudzić.

Vice versa to bardzo ciekawa kontynuacja, choć może mniej zagadkowa, a bardziej komediowa - serio, można momentami płakać ze śmiechu, zwłaszcza przy momencie z chomikami czy mrówkami! Polecam fanom lekkiego pióra, humoru oraz ciekawie skonstruowanej fantastyki!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Jaguar.

1 lip 2019

Podsumowanie czerwca


Niestety, w ciągłym biegu ostatnich dni nie miałam czasu przygotować grafiki, ani dłuższego posta, więc dziś szybko i na temat :D

Przeczytane książki:

Wybrany (365) Jaguar 7/10
Oko pustyni (404) Initium 9/10
Gniew Króla Smoków (416) Wilga 9/10
Szał (358) Jaguar 7/10
Księżyc jest pierwszym umarłym (571) Initium 10/10
Everless (349) Jaguar 5/10
Uśpiona (195) autorka 6/10

Szybka statystyka: 7 książek, 2658 str, ok. 88,6 str/dzień, śr. ocena: 7,6
Perełka czerwca: Księżyc jest pierwszym umarłym
Średniak: Everless

W najbliższym czasie też raczej nie znajdę go więcej, ponieważ od czwartku do niedzieli będę poza zasięgiem na Mazurach, ale potem postaram się wszystko nadrobić! :)

A jak wy znosicie upały? Wzmagają czytanie czy wręcz macie ochotę tylko leżeć i umrzeć? (leżałabym, gdybym miała czas :D)

30 cze 2019

SZEKSPIROWSKI BOOK TAG

Wybaczcie te przestoje w postach i mojej bywalności u was, ale ostatnio mam wrażenie, że nie mam czasu na nic - nawet, gdy nie jestem w pracy, to coś robię, gdzieś lecę i tak to wychodzi :D Teraz jeszcze zaczyna się lato, mam zaplanowane kilka wyjazdów, ale postaram się ogarniać :D Dzisiaj dla rozluźnienia, TAG, który znalazłam w internecie i bardzo mi się spodobał.

WIELE HAŁASU O NIC
(Kto się czubi ten się lubi, twoja ulubiona para, która ciągle się kłóci, ale tak naprawdę darzy się uczuciem)

Leo i Kalypso z Olimpijskich herosów, o tak, zdecydowane tak <3 Oni non stop się przekomarzają, ale mają też takie sweet momenty <3

MIARKA ZA MIARKĘ
(Książka, której fabuła jest trudna do opowiedzenia)

Ciężko opowiedzieć fabułę Uśpionej, którą niedawno skończyłam, ponieważ można coś niechcący zaspoilerować :D

SEN NOCY LETNIEJ
(Twoja ulubiona książka z elfami/wróżkami)

Mam sentyment do serii A. Pike o Laurel, zaczynającej się Skrzydłami Laurel. Jedna z moich pierwszych serii, jakie przeczytałam i skolekcjonowałam na półce.

HAMLET
(Słabo rozwinięta postać kobieca)

Nie oszukując się, Tolkien miał talent do rozwijania postaci męskich, ale te kobiece giną w tle we Władcy Pierścieni. Natomiast nie umiem wskazać jednej konkretnej.

 SONETY
(Ulubiony wiersz) 

Ze złości Władysław Broniewski

RYSZARD III
(Bohater, który zrobi wszystko, aby dostać to, czego pragnie) 

Przyznam szczerze, że do głowy przychodzi mi kilka postaci - zaczynając oczywiście od Voldemorta. Ale też Cardan z Okrutnego księcia czy Król Smoków ze Smoczej straży.

ANTONIUSZ I KLEOPATRA
(Twój ulubiony trop, wątek, postać historyczna itd. która jeszcze nie doczekała się idealnej książki)

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ musiałabym wtedy znać wszystkie książki o tej tematyce, ale do tej pory jakoś nie udało mi się trafić na dobrą książkę z wątkiem Elżbiety Batory.

TYTUS ANDRONICUS
(Mało popularna książka znanego autora, którą więcej osób powinno przeczytać)

Zdecydowanie Siła trucizny, z którą robiłam nawet BT i też prawie wszyscy byli zachwyceni <3

KRÓL LEAR
(Złożony kobiecy czarny charakter lub antagonista)

Kobiecy to zdecydowanie Maeve ze Szkalnego tronu Z solidną legendą, sprytna, choć miewająca też chwile zawahania.

POSKROMIENIE ZŁOŚNICY
(Książka, którą kocham nienawidzę)

 Od niedawna mam taką powieść i jest nią Zły król. Uwielbiam ją, ale jednocześnie zakończenie, grr. A krzyczałam na główną bohaterkę: OGARNIJ SIĘ, ale nic to nie dało. Zobaczymy, co będzie w kolejnym tomie!

27 cze 2019

'Uśpiona. Który to wariant rzeczywistości?' A. Mrówczyńska


Opis:

Dlaczego prokurator PRL ściga ukrywającą się dziewczynę? 
Kto zabił rodziców Jagody? 
Jak Bromski stał się bezwzględnym psychopatycznym pedofilem? 
Czy Andrzej zemści się na prokuratorze? 
I w końcu, który wariant rzeczywistości okaże się tym prawdziwym?

Opinia:

Przyznam, że musiałam się przespać z opinią o tej książce. Po jej skończeniu miałam bardzo mieszane odczucia, ale ostatecznie wiem, co mi przeszkadzało, a co się podobało i uznaję, że podsumowując, jest ona dobra, choć mogłaby być lepsza.

Po pierwsze język - bardzo prosty, bez udziwnień, ale jednocześnie niekoniecznie oddający emocje. Po drugie chaos - choć rozumiem zamysł, tego chaosu było jednak ciut za dużo. Początkowo nic się ze sobą nie łączy, miałam wrażenie czytania kilku różnych książek na raz. Natomiast z historii wyszedłby także super kryminał - PRLowscy urzędnicy i policjanci na marginesie prawa, uciekająca dziewczyna, zamieszany w to wszystko początkujący dziennikarz. Śledziłam losy bohaterów z zainteresowaniem i wciągałam się w tę powieść. W pewnym momencie zaczęłam podejrzewać, że autorka nieco sprowadza nas na manowce, jednak nie popsuło mi to przyjemności z czytania. Po trzecie jednak zbyt udziwniła powieść: pedofilia, kazirodztwo, zboczenia seksualne w pewnym momencie zawadzały o niesmak. I jak nie lubię otwartych zakończeń, tak tutaj pasowało idealnie.
Cały ten świat jest tylko kalejdoskopem w rękach Boga. A my jesteśmy małymi, kolorowymi szkiełkami. Dla Niego to tylko zabawa, układanie za każdym razem nowych wzorków. A nam całe życia wywracają się do góry nogami...
Bohaterowie nie są jacyś wyszukani, raczej zdemoralizowani, wykreowani na potwory lub ludzi, którzy muszą chronić swoją rodzinę. Przez to wszystko przebija się postać Majki, zagubionej, uciekającej, choć nie do końca wiemy przed czym. Natomiast jej tożsamości nie było wcale trudno odgadnąć, wystarczyło się wczytać.

Uśpiona to ciekawie poprowadzony thriller psychologiczny, choć poza zakończeniem bardziej zahacza o kryminał i elementów psychologicznych nie ma tutaj zbyt wiele. Strona kryminalna bardzo mi się podobała, a zakończenie, choć nie zwaliło z nóg elementem zaskoczenia, pasuje do całości. Z minusów na pewno zbyt dużo chaosu i udziwnień. Polecam osobom, które chciałyby przeczytać intrygującą historię, choć mogłaby ona zostać dopracowana lepiej pod względem wprowadzania czytelnika w poszczególne wątki i nie starać się na siłę szokować. 

Za egzemplarz dziękuję autorce.

21 cze 2019

'Everless' S. Holland


Opis:

W królestwie Sempery czas jest walutą. Zaklęty jest w krwawym żelazie i tworzony z krwi poddanych. Siedemnastoletnia Jules musi zbliżyć się do śmiertelnie niebezpiecznej królowej i wrócić do Everless, by uratować życie ojca.

Opinia:

Tak, jak sam pomysł na czas zaklęty w krwawym żelazie był bardzo oryginalny i ciekawie przedstawiony, tak przy reszcie wątków miałam raczej wrażenie, że to już kiedyś zostało wykorzystane, i to wielokrotnie. Sam styl autorki jest dość płynny, natomiast nie oddaje większych emocji.

Powieść jest niczym film - non stop coś się dzieje, nawet, jeśli pozornie mamy spokój. Zresztą już sam fundament pozostania Jules w Everless okazał się tak stereotypowy: skoro ktoś mi zabrania, mówi, że to niebezpieczne, to MUSZĘ pchać się w to jak najgłębiej. Poza tym niektóre wątki są wprowadzone dla samego wprowadzenia - na przykład atak na orszak królowej. Historia Alchemika oraz Czarodziejki to ciekawe tło dla historii, ale tożsamości tych postaci nie okazały się dla mnie zaskoczeniem. W ogóle nie doznałam szoku czy nie porwały mnie zwroty akcji, wszystkiego byłam w stanie się domyślić, a zakończenie wywołało tylko przewrót oczami, ponieważ podobne widziałam już w wielu powieściach.
Przepraszam, Jules. Za każde cierpienie, jakiego przeze mnie doświadczyłaś. Ale próbowałem cię chronić.
Tym, co ratuje Everless, są bohaterowie. Co prawda tutaj też pojawia się mały minus - autorka z góry narzuca nam, że ktoś jest naiwny, ktoś inny okrutny, a nie mamy okazji tego zweryfikować. Jules, główna bohaterka nie nadaje się na szpiega. Miewa skrajnie głupie pomysły, ale bywa też racjonalna. Bardzo ciekawą postacią okazała się Caro - podręczna królowej. Cicha dziewczyna o wielu sekretach, przenikliwa. Bardzo intrygował mnie również Liam, ponieważ od początku domyślałam się czegoś, o czym Jules nawet by nie pomyślała.

Podsumowując, to bardzo średnia historia o intrygującym i dopracowanym pomyśle na uniwersum. Pomysł miał ogromny potencjał, ale został ubrany w brak zaskoczenia i schematy. Oczekiwałam dworskich intryg, jakiegoś niestereotypowego rozwiązania, ale niestety - nic nie okazało się dla mnie zaskoczeniem. Decyzję o tym, czy sięgnąć po powieść pozostawiam wam, ponieważ sam pomysł jest bardzo oryginalny: czas jako waluta oraz Alchemik i Czarodziejka. 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Jaguar.

18 cze 2019

PRZEDPREMIEROWO: 'Księżyc jest pierwszym umarłym' K. Bonowicz


Opis:


Według legendy, wiele stuleci temu czwórka przyjaciół została wygnana z rodzinnej wioski, gdyż ludzie lękali się ich czarów. Rozeszli się w cztery strony świata, ale zadziwiającym zbiegiem okoliczności i tak wszyscy dotarli w to samo miejsce – do czarciego kamienia. Tam wywołali diabła i dobili z nim targu... Ich potomkowie przez wieki odczuwali skutki tego paktu i bezskutecznie próbowali się z niego wywikłać. Czy przedstawicielom kolejnego pokolenia uda się wreszcie wrócić do normalności? Jakie przeszkody będą musieli wcześniej pokonać? Z jakimi przeciwnikami się zmierzyć? Jakich sojuszników pozyskać? Małe miasteczko na odludziu stanie się sceną niezwykłych wydarzeń.

Opinia:

Jak często zakochujecie się w książce od pierwszego zdania? Po kilku akapitach już wiecie, że zarwiecie dla tej pozycji noc, chociaż na drugi dzień jest poniedziałek i będzie trzeba wstać do pracy? Taka właśnie jest powieść pani Kariny! Wciągająca od pierwszego zdania, przyprawiająca o uśmiech od pierwszych akapitów i gwarantująca genialną rozrywkę aż do końca!

Czarcisław - kto normalny nazywa tak miasto? No chyba, że rzeczywiście w tym mieście zawarto pakt z diabłem. Alicja jadąc do ciotki, która po wypadku rodziców została jej prawnym opiekunem, nie zdaje sobie sprawy z tego, w co się pakuje. Autorka dość drastycznie i z dreszczykiem emocji wprowadza nas w wykreowany przez siebie świat. Po pierwsze kto by pomyślał - brak McDonald's?! Ach, no i jeszcze strzygi, nocnice i czarownice, wilkołaki oraz przepowiednia. Dla Alicji, która większość życia spędziła w mieście, okazało się to nie lada szokiem!
Dogadywanie się z tobą to jak proszenie Putina, żeby odmówił modlitwę za pokój na świecie
Cała akcja trwa kilka dni, a książka ma ponad 500 stron. Autorka jednak genialnie prowadzi akcję, aby nie zanudzić czytelnika, a tylko jeszcze bardziej wciągnąć w swój świat, w poszukiwania Naczynia i niepewne sojusze. Mój czuły nosek wykrywa wątek miłosny, choć w sumie wydaje mi się, że na rozwój sytuacji będziemy jeszcze musieli poczekać. Zresztą autorka mega zaskoczyła mnie sytuacją z Elizą! Trochę może zaczęłam się domyślać, jednak ostateczne rozwiązanie i tak sprawiło, że musiałam przeczytać zdanie dwa razy. W ogóle powieść obfituje w zaskoczenia i ciekawe zwroty akcji. Zakończenie natomiast powinno być karalne, skoro nie mamy pod ręką kolejnego tomu, ponieważ zdecydowanie nie mam ochoty żegnać się z bohaterami na dłuższy czas!
Alicja nie była uprzedzona. Alicja nie była rasistką. Alicja nie znosiła wszystkich po równo
Alicja zdecydowanie nie daje sobie dmuchać w kaszę. Dodatkowo widać, że nowa rzeczywistość jest dla niej szokiem - nie wślizguje się w nową rolę, ma wątpliwości, rozważa nawet kaftan i Tworki. To mocna damska postać, takie zdecydowanie lubię. Nie staje się przy tym irytująca, nie zaczyna wzdychać do złych chłopców pierwszego dnia szkoły i w ogóle początkowo wydaje się raczej antyspołeczna. Tatiana, ciotka Alicji nie pasuje do wiejskiego życia. Cieszy mnie też, że autorka kreuje postaci prawdziwie - zostając nagle opiekunką nastolatki, nie do końca wie z czym to się je. A jej umiejętność gotowania jedynie urozmaica lekturę! Bardzo intryguje mnie Nikodem, nawet biorąc pod uwagę, że to dupek. Odnoszę jednak wrażenie, że to poza, ma także swoje dobre momenty i zdecydowanie chcę poznać jego postać lepiej! W ogóle wszystkie postaci są tak cudownie wykreowane! Mogłabym też napisać o przebojowej Nataszy, Borysie, do którego idealnie pasuje powiedzenie cicha woda brzegi rwie oraz jego siostrze, Oldze potrafiącej wziąć sprawy w swoje ręce. Polecam wam jednak po prostu przeczytać tę powieść, aby ich wszystkich poznać!

Tak, przyznaję, zarwałam dla tej książki noc. Było warto! Wartka akcja, bardzo ciekawy sposób wykorzystania wierzeń słowiańskich oraz duża dawka humoru! Dodatkowo sama historia jest bardzo dobrze dopracowana, więc czytanie jej to sama przyjemność.

16 cze 2019

'Gniew Króla Smoków' B. Mull


Opis:

Smocza Straż to ciąg dalszy Baśnioboru – bestsellerowej serii Brandona Mulla. Pasjonująca przygoda pary nastolatków – Kendry i Setha trwa dalej. Siedem smoczych sanktuariów upada, czy Gadzia Opoka będzie następna?

Opinia:

Jest to ścisła kontynuacja Smoczej Straży i zaczynam nawet zauważać pewną tendencję autora - na samym końcu funduje nam zwrot akcji o 180 stopni i zostawia, takich łaknących więcej, aż do kolejnego tomu. Mam nadzieję, że tom trzeci nie skończy się tak samo, ponieważ to nieco irytujące - jeśli ktoś jest ciekawy, musi czekać.

Poza tym zdecydowanie podobała mi się powieść - akcja, niekonwencjonalne pomysły dwójki głównych bohaterów oraz wykreowany świat magiczny. Dużym plusem książki jest także dość mocno widoczna relacja brat-siostra. Konkurs odbywający się pod koniec był według mnie oryginalnym pomysłem, nie spotkałam się jeszcze z takim. 

Gada tyle, jakby słowa były na wyprzedaży, która zaraz się kończy.
Kendra i Seth jako dzieci zostają postawieni w sytuacji, w której nie dałby sobie rady niejeden dorosły. Starsi czytelnicy mogą się nieco irytować, ponieważ większość sytuacji kończy się happy endem, ale nie zapominajmy, że to powieść dla dzieci i jako taka jest poprowadzona idealnie. Pojawiają się brutalniejsze moment, bohaterów nie chroni żadna złota klatka, niektórych spotyka śmierć. Jednak czy w Harrym Potterze Śmierciożercy nie byli mordercami, a Bazyliszek nie paraliżował swym spojrzeniem?


Smocza Straż to seria młodzieżowa, z mocniejszymi momentami i dużą ilością magii. Jednocześnie autor pokazuje, że dzieci potrafią sobie poradzić także bez niej. Pełna akcji, humoru oraz istot z baśni zachęca, aby poznawać dalej genialnie wykreowane uniwersum.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Wilga.

14 cze 2019

'Szał' A. Lewicka


Opis:

Alicja i Wiktor postanawiają związać swoje losy, jednak nikt nie spodziewa się konsekwencji wynikających z przeprowadzanego nad jeziorem rytuału. Tymczasem na organizowanej w ogrodzie bieszczadzkiego domu uroczystości, między Igą, kochającą dobrą zabawę siostrą Alicji, a przyjacielem Wiktora - tajemniczym ciemnowłosym Alexem, pojawia się niezaprzeczalny magnetyzm. Zbyt uparci, by się do czegokolwiek przyznać, i zbyt pragnący wolności, by się do kogoś przywiązać, ścierają się, przybliżają i oddalają od siebie, nie chcąc przyjąć do wiadomości, że nikt wcześniej nie wzbudził w żadnym z nich tak silnych, choć czasem bardzo sprzecznych uczuć.

Opinia:

Mam pewne uczucie deja vu. Już przy okazji Kwiatu Paproci miałam pewien niedosyt, ponieważ miała być to opowieść pełna magii, a wyszedł bardziej romans z nutą magii. U Anny Lewickiej miałam ten sam problem - cała historia napisana jest lekkim językiem, dość ciekawa, ale mimo wszystko to romans i to już drugi tom z rzędu. Jasne, magia jest - wpleciona w tło, subtelna, prawie niewidoczna. Najbardziej w tym tomie wybija się pod koniec i mam nadzieję, że w kolejnym będzie jej więcej, bo to naprawdę ma wielki potencjał.

Tym razem pierwsze skrzypce gra siostra Alicji, Iga. To jej zupełne przeciwieństwo - żywiołowa, goniąca za okazją, momentami bezwstydna. Gdy na jej drodze staje Alex, od razu lecą iskry. Ich relacja była ciekawsza niż ta Alicji i Wiktora, ponieważ oni obydwoje mają strasznie wybuchowe temperamenty i są uparci. Dodatkowo wędrujemy ulicami Warszawy, odwiedzamy kluby czy kawiarnie - to o tyle fajne, że niektóre z tych miejsc znałam, mogłam sobie tam wyobrazić bohaterów. W tle przewija się temat snów, które dręczą siostry, aby pod koniec rozwinąć akcję i zostawić czytelnika w pełnej oczekiwania niewiedzy.
Naprawdę nie znalazłem lepszego kompana, z którym mógłbym spędzić długą deszczową noc w lesie albo zakopać się samochodem w błocie, a potem jeszcze chcieć to powtórzyć.
Iga chwyta życie pełnymi garściami. To typ dziewczyny, z którą totalnie bym się nie utożsamiała, natomiast bardzo przyjemnie śledziło mi się jej losy. Nietrudno natomiast było się domyślić pewnych rzeczy, znając ją z pierwszego tomu. Dzięki niej poznajemy także Petrę, bardzo pozytywną Czeszkę, z którą Iga bywa na koncertach i eventach. Alex to typ niegrzecznego chłopca, choć przyznam, że zaczęłam się domyślać, w której gra drużynie, zanim to wyszło na jaw w powieści. Zdecydowanie bym się z nim nie dogadała, ale do Igi pasował znakomicie! Śledzimy też dalszy rozwój relacji Alicji z Wiktorem, chociaż było to ciut przesłodzone. Ciekawe natomiast okazało się rozbudowanie postaci Sówki.

To romans pełen humoru, ciepłych uczuć, ale także kłótni, trudnych decyzji i prób zrozumienia własnych uczuć. Magia przewija się w tle, uczestnicząc subtelnie w życiu bohaterów. Mam jednak wrażenie, że w poprzednim tomie było jej więcej. Chociaż książkę czytało się bardzo dobrze ze względu na umiejętność budowania postaci i samej historii przez autorkę, to brakowało mi mocniejszych akcentów fantasy w historii.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Jaguar.

11 cze 2019

BOOK TOUR

Nieco spóźniony Book Tour z okazji 5. urodzin Biblioteczki! Książki jeszcze nie czytałam i mam nadzieję, że kiedy do mnie wróci wzbogacona o wasze komentarze będzie cudowną pamiątką i będzie się ją czytało jeszcze lepiej! :D Wiem, że znajdziecie informacje, że to tom drugi serii, jednak jest to niezależna historia od poprzedniej - inni bohaterowie, jedynie uniwersum to samo. Natomiast wiem, że wiele osób czyta ją bez poprzedniego tomu i doskonale się w niej odnajduje :) ZACHĘCAM DO WZIĘCIA UDZIAŁU! :D


REGULAMIN

1. Organizatorką i właścicielką książki jest KittyAilla.

2. Uczestnicy:
2.1. Do Book Touru może się zgłosić każda osoba posiadająca adres korespondencyjny na terenie Polski oraz bloga. Dane te będą przetwarzane jedynie w celu przesłania książki dalej.
2.2. Każdy uczestnik Book Touru będzie brał w nim udział zgodnie z kolejnością swojego zgłoszenia.
2.3. Każdy uczestnik Book Touru po zgłoszeniu się jest zobowiązany wysłać swój adres korespondencyjny na e-mail organizatorki (biblioteczkaciekawychksiazek@gmail.com). Adres nie będzie udostępniany ani przechowywany dłużej niż trwanie Book Touru i służy tylko w celu możliwości przekazania uczestnikowi książki. Dane te (oraz adres e-mail) będą przetwarzane jedynie w celu przesłania książki dalej.
2.4. Każdy uczestnik jest zobowiązany wysłać książkę listem poleconym (ekonomicznym lub priorytetowym). 
2.5. Jeżeli kontakt z uczestnikiem będzie utrudniony lub książka zaginie podczas pobytu u niego - trafia on na czarną listę, co oznacza, że nie będzie mógł brać udziału w żadnych akcjach organizowanych przez właścicielkę bloga Biblioteczka ciekawych książek.
2.6. Jeśli uczestnik wie, że w danym terminie może nie być dyspozycyjny, proszony jest o kontakt z organizatorką w celu przesunięcia na liście uczestników. Musi to zrobić nie później niż na dwa tygodnie przed swoją domniemaną datą otrzymania książki.

3. Książka - podpis i użytkowanie:
3.1. Jest ona moją własnością i każdy uczestnik musi ją szanować oraz nie niszczyć.
3.2. Każdy uczestnik zobowiązany jest się podpisać swoim nickiem/imieniem i nazwiskiem w wyznaczonym miejscu. 
3.3. Każdy uczestnik ma 2 tygodnie na przeczytanie książki oraz wysłanie dalej.
3.4. Uczestnik Book Touru może (i jest to bardzo mile widziane) pisać swoje uwagi, komentarze, spostrzeżenia na marginesach stron, zaznaczać zakreślaczami nieprzebijającymi strony swoje ulubione cytaty, a także używać kolorowych karteczek.
3.5. Uczestnik Book Touru jest proszony o niezaginanie kartek,  używanie długopisów i zakreślaczy, które nie przebiją strony.
3.6. Książkę przesyłamy tylko do osób zgłoszonych w Book Tourze.


4. Informacje i komunikacja z organizatorką:
4.1. Każdy uczestnik jest zobowiązany poinformować organizatorkę drogą e-mailową (biblioteczkaciekawychksiazek@gmail.com) o otrzymaniu książki oraz wysłaniu książki dalej
4.2. Każdy uczestnik jest zobowiązany wysłać organizatorce numer przesyłki w wiadomości informującej o przesłaniu książki dalej. Może być przepisany lub w formie zdjęcia karteczki z poczty.
4.3. Każdy uczestnik jest zobowiązany informować organizatorkę o wszelkich innych sprawach dotyczących książki.
4.4. Każdy uczestnik może poprosić o przesunięcie w kolejce, jeśli wie, że nie będzie mógł jej w danym terminie otrzymać.
4.5. Każdy uczestnik proszony jest o przesłanie organizatorce zdjęcia książki w celu opublikowania na fanpage :) Mile widziane są także recenzje.

5. Zgłoszenia:
5.1. Zgłoszenia przyjmowane są tylko i wyłącznie pod tym postem do dnia 30 czerwca 2019! Możliwe są zgłoszenia po terminie - do uzgodnienia z organizatorką.
5.2. Zgłoszenie jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.
5.3. Aby się zgłosić, należy udostępnić banner konkursowy, zaobserwować publicznie bloga Biblioteczka ciekawych książek oraz wypełnić formularz zgłoszeniowy. Można zaobserwować fanpage bloga, gdzie będą publikowane linki do waszych recenzji oraz zdjęcia.
6.4. Formularz zgłoszeniowy należy umieścić w komentarzu w następującej formie:

Zgłaszam się!
E-mail: (jeśli ktoś nie chce podać publicznie adresu e-mail, w mejlu z adresem proszony jest o podanie nicku zgłoszenia)
Obserwuję jako:
Udostępniony banner:
Akceptuję regulamin.

7. Wszystkie sprawy nieregulowane regulaminem rozstrzyga organizatorka.