22 sie 2019

'Rubież' M. A. Guzek


Opis:

Minęło pięć lat od upadku Komandorii 54. Pogranicze pogrąża się w narastającym chaosie. Zakon wysyła na Rubież zaprawionych w bojach weteranów pod wodzą Nathaniela Eversona z nadzieją, że uda się im powstrzymać wrogów Imperium.

Opinia:

Zakochałam się. Pierwszy tom mi się podobał, ale miał swoje wady. Nie mówię, że ten ich nie ma, ale pochłonęłam go w dwa dni (i to tylko przez pracę) i bardzo, bardzo żałuję, że nie mam pod ręką trzeciego tomu, a najlepiej jeszcze ze dwóch kolejnych! 

Po pierwsze tutaj od początku skupiamy się dookoła konkretnych celów, a chociaż magii nie ma tak wiele, to odniosłam wrażenie, że była bardziej obecna w historii niż poprzednio. Po drugie możemy obserwować, jaką rolę przyjęli bohaterowie po nie do końca optymistycznym zakończeniu Komandorii 54. Nathaniel to genialny motor napędowy dla akcji - przebiegły, wyciągający zaskakujące asy z rękawa w najmniej spodziewanych momentach. Zakończenie natomiast tylko potęguje chęć odkrycia dalszych losów zarówno bohaterów, jak i Rubieży. Ciekawym pomysłem było też ukazanie Słowian jako barbarzyńców, dzikusów, najeżdżających ziemie Imperium.
Wszyscy ludzie chcą więcej. Dlatego mieszkamy w domach, a nie w jaskiniach. Wszyscy również narzekają, gdy dostają mniej, niż są przyzwyczajeni. To również jedna z rzeczy, które czynią nas ludźmi.
Starzy bohaterowie bardzo dojrzeli, zwłaszcza widać to po Luciusie oraz Cassandrze (jej relacja z Rią to moja ulubiona w całej powieści!). Poznajemy również nowe postaci i znów odniosłam wrażenie, że niektóre po prostu są. Natomiast inne... Na pewno wymiata Olga, o tak, tej małej intrygantki jestem ciekawa, jak nikogo. Poznajemy również Wilhelma, rycerza-najemnika, do którego ciężko nie zapałać sympatią. Brakowało mi czasem bohaterów, do których zdążyłam się przyzwyczaić w tomie pierwszym, ale nie zdradzę którzy to, aby nie robić spoilerów.

Ja się pytam, gdzie kolejne tomy?! Koniecznie muszę poznać dalsze losy Rubieży oraz zobaczyć, co jeszcze nabroi Olga! Jeśli wahaliście się po mojej recenzji pierwszego tomu - teraz się nie wahajcie, drugi tom porwie was dynamiczną akcją oraz masą zaskoczeń!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Genius Creations.

20 sie 2019

'Komandoria 54' M. A. Guzek


Opis:

Na rubieżach upadającego Imperium, w dowodzonej przez Olafa Komandorii 54, stacjonuje grupa nowicjuszy Zakonu Szarej Straży. Ten mały i niedoświadczony oddział ma za zadanie egzekwować prawo i zapewnić osadnikom bezpieczeństwo. Nie będzie to jednak proste.

Opinia:

Po ostatnich lekturach fantasy dla dzieci i młodzieży, Komandoria 54 była miłą odmianą. To osadzona w realiach ala średniowiecznych wymyślonego świata opowieść o rekrutach, których różne pobudki pchnęły do przystąpienia do Szarych Płaszczy. Autor ma prosty, plastyczny styl, który nawet podczas opisu bitwy trzyma w napięciu.

Komandoria 54 to miejsce szkoleniowe dla rekrutów. Nie każdy z nich ma szansę otrzymać płaszcz, ale też nie każdy tego pragnie. Podobał mi się pomysł oparty na ostatniej szansie, jaką dawała części z tych osób komandoria. Dodatkowo motyw magii nie jest w tej powieści z początku zbyt oczywisty, rozwija się dopiero w trakcie. Akcję możemy śledzić z perspektywy różnych rekrutów, co nadaje historii wielowymiarowości. 
[...] tylko czterech na dziesięciu rekrutów faktycznie dostaje płaszcz. Z pozostałych sześciu dwóch zwykle rezygnuje, dwóch po prostu się nie nadaje i dwóch ginie.
Autor prezentuje nam cały wachlarz postaci, do których łatwo się przywiązać, ale są też niestety takie, które... no właśnie, są. Najbardziej polubiłam postać Duncana, dowódcy rekrutów, który naprawdę pragnął otrzymać Szary Płaszcz. Podobała mi się jego siłą i gotowość do poświęceń. Wbrew pozorom bardzo przywiązałam się do zadufanego w sobie Księcia, chociaż nie nazwałabym tego uczucia pozytywnym. Byłam po prostu bardzo ciekawa, co z tego wyniknie. Natomiast w tle ginęły postacie Wikinga czy Olafa.

To dość krwawa i brutalna powieść, gdzie siły zła są w stanie posunąć się naprawdę daleko. Autor nie oszczędza też bohaterów, do których się przywiązujemy. Ciekawa jestem, co czeka na rekrutów, którzy otrzymali Szare Płaszcze w następnym tomie! Zdecydowanie polecam fanom uniwersum Wiedźmina czy Tajemnic Askiru, bo chociaż tematycznie nie są podobne, to na pewno panu Marcinowi udało się uchwycić tamtejsze klimaty.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Genius Creations.