24 maj 2020

'Szamańskie tango' A. Jadowska


Opis:


Podwójne morderstwo w szczycie sezonu ogórkowego oznaczało dla Witkaca początek trudnego śledztwa i kłopotów. Jak niewiele wtedy wiedział o tym, co go czekało…
Odkąd został ojcem, w jego życiu, poza nastoletnią córką, zagościła odpowiedzialność, stabilizacja, a nawet regularne posiłki. W pakiecie z nimi dostał: zamieszanie, strach i bezsenne noce.
A jest jeszcze Sęp, nieustanne źródło chaosu. Przedwieczni w Zaświatach, którzy domagają się spłaty długu. I nie mniej przerażająca cicha rewolucja na komisariacie.
Śmierć? Szaleństwo? Emerytura? Witkacy nie ma lekkich wyborów.

Opinia:

Osobiście mam szczerą nadzieję, że autorka nie zapomniała o tej serii i ma pomysł na ciąg dalszy, ponieważ zakończyła ten tom w najciekawszym momencie! Widzicie Dora ma swoje terytoria, ale w Zaświatach jej jeszcze nie było (i bardzo wątpliwe, że będzie), więc to taki powiew świeżości w Thorn Universe. Tym bardziej, że Witkacy spędzi tam trochę więcej czasu niż zwykle.

No cóż, Kurczaczek jako szpieg zdecydowanie by wymiatała, ale Witkacy przekona się dość boleśnie, że posiadanie bardzo ambitnej i przebiegłej córki to nieustanne pasmo katastrof. Dodatkowo autorka chyba miała gorszy dzień i postanowiła się na biednym szamanie wyżyć, ponieważ na każdym polu podrzuca mu mocne kłody pod nogi. Biedak, niestety, zbyt wysportowany nie jest, więc niektóre się po nim dość mocno przetaczają. Poza tym ta część bardziej została oddana jemu, Dora pojawia się tu tylko na moment i raczej zapowiada kolejne przygody.

Nie możesz oszaleć, bo musisz być przy niej, gdy cię potrzebuje. Gdy trzeba podmuchać na skaleczone kolanko i pocieszyć. Ona musi wiedzieć, że jej ufasz i że twoja miłość jest bezwarunkowa. To jest ta siła, którą jesteś jej winien
Bardzo ciekawym aspektem tej powieści okazało się rozróżnienie szamanek i szamanów. Szkoda mi tylko Witkaca, który za każdym razem dostaje po głowie za nieznajomość tych zasad, a przecież sam dopiero co wdraża się w ten świat. I nareszcie poznałam tajemnicę Sępa, jaram się jak lampki na choince, bo intrygował mnie od samego początku jego pojawienia się! I to bardzo sprzeczna postać, do której nie spodziewałam się, że będę odczuwać takie emocje!

Drugi tom podobał mi się bardziej niż pierwszy - może dlatego, że poznajemy Zaświaty bliżej i przeszłość Sępa stanęła przed nami otworem. Natomiast mam nadzieję, że będzie kolejny tom! Tym bardziej biorąc pod uwagę formę zakończenia tej książki. Może gdy SQN wznowi cały Thorn Universe, doczekamy się kontynuacji? Mam taką nadzieję!

22 maj 2020

'Wygnanie' S. Messenger


Opis:

Sophie myślała, że jest bezpieczna. Zadomowiła się w Havenfield, mogła liczyć na przyjaciół, a dzięki swoim wyjątkowym zdolnościom telepatycznym zajmowała się trenowaniem Silveny – pierwszego alikorna płci żeńskiej, na którego natrafiono w Zaginionych Miastach. W jej życiu w końcu wszystko zaczyna się układać. Ale na wolności pozostają porywacze Sophie. A kiedy dziewczyna znajduje nowe wiadomości i wskazówki od tajemniczej grupy Czarny Łabędź zmuszona jest podjąć przerażające ryzyko – i narazić wszystkich na wielkie niebezpieczeństwo.

Opinia:

Drugi tom nie zniechęcił mnie nieco zbyt absurdalnym początkiem, choć może to złe określenie. Z perspektywy czas uważam, że w sumie Harry też dość łatwo we wszystko uwierzył, bo jeśli dookoła nas dzieją się rzeczy niezwykłe, to pasujące do nich wyjaśnienie łatwiej zaakceptować. 

Od przygód Sophie ciężko się oderwać choćby na chwilę - zwłaszcza, że dostajemy coraz większą ilość odpowiedzi. Z drugiej strony muszę przyznać, że autorka fajnie pokazuje tę doskonałość dziewczynki, wprost zaznaczając, że to zabieg celowy. Często tacy bohaterowie w powieściach drażnią, są nad wyrost utalentowani, pełni mocy, zdolności, ale tutaj zostało to w taki sposób przedstawione, że nie wywołuje irytacji, a jedynie ciekawość. Napędza to także wiele wątków oraz sytuacji, które nabierają dzięki temu drugiego dna.
[...] wyrzuty sumienia to coś podstępnego, zwłaszcza w połączeniu z przemożnym smutkiem i żalem. Wślizgują się nieproszone do umysłu, rodzą wątpliwości, każą się zastanawiać, co mogłeś zrobić, cokolowiek, co by zmieniło kolej rzeczy...
Naprawdę zazdroszczę Sophie tych wszystkich cudownych chłopaków wokół niej! Dex nadal mnie mocno intryguje, choć nie potrafię zrozumieć jego podejścia do swojej zdolności. Fitz natomiast w tym tomie pokazuje inne oblicze, które niekoniecznie mi się spodobało - w przeciwieństwie do Keefe! To mój nowy faworyt, choć jakoś nie wyobrażam sobie z tego wątku miłosnego. Dodatkowo poznajemy Silveny, niesamowite stworzenie, które w pewien sposób staje się przyjaciółką Sophie.

Tajemnice sprzed lat upominają się o rozwiązanie, a niezwykły umysł Sophie zaskakuje na każdym kroku. To pełna rozrywki opowieść o przyjaźni i odkrywaniu siebie, o stracie i potrzebie akceptacji. Osobiście żałowałam, że to już koniec, że nie mam pod ręką dalszego ciągu. To opowieść dla młodszego czytelnika, ale na pewno spodoba się także starszym czytelnikom, ponieważ zawiera w sobie pewną uniwersalność właściwą m.in. dla Harry'ego Pottera, Percy'ego Jacksona czy Eragona.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu IUVI.