7 gru 2018

'Dynia i Jemioła' A. Jadowska


Opis:

Dora Wilk, Nikita, Witkacy, Karma, Malina, Roman, Baal i inni przybywają z nowymi historiami. Burzliwe przygody i ciepłe opowieści – wszystko, czego trzeba, by przegonić zimową chandrę.

Opinia:

Szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie, że fani książek pani Anety, nie przeczytają tej pozycji. Spodziewacie się rozczulających świątecznych opowieści? W takim razie przestańcie i dajcie się porwać magii świąt według naszych ukochanych bohaterów!

Opowiadania skupiają się w okresie Halloween (Samhain) do Sylwestra. Spotkacie w nich Dorę czy Nikitę, ale także Witkacego, Baala czy Asa. Pojawia się również nowa bohaterka, Malina. Przyznam jednak, że nie radziłabym od tej powieści zaczynać, ponieważ pojawia się pełno nawiązań do tego, co czytelnik obydwu serii już powinien wiedzieć i choć autorka niektóre rzeczy tłumaczy, to raczej pobieżnie, bo w końcu nie o to chodzi. Książka stanowi natomiast cudowne uzupełnienie niektórych wątków - na przykład dowiecie się, jak Nikita poznała Karmę czy kupiła dom, kto chciałby się mścić na Baalu, zakładając dość ciekawą stronę w internecie czy poznacie trochę lepiej sytuację w Radzie, gdzie Dora jest Namiestniczką. Jednocześnie chciałabym jakąś dłuższą książkę o Malinie i jej rodzinie, ponieważ ubawiłam się przy tym niesamowicie! Miło czytało mi się też historię o wilku i kocie, i chyba to pierwsza historia, która bardzo odpowiada mi w takiej formie, w jakiej ją widzimy - z otwartym zakończeniem.

Moja rodzina jest jak trufle. Rzadka, bezcenna i w dobrym stylu, ale w nadmiarze potrafi zabić smak nawet najbardziej wykwintnej potrawy. I ma zaskakująco wiele wspólnego ze świniami.
Bohaterowie są jak zwykle cudowni, urzekają, ale nie jestem w stanie powiedzieć czy to dlatego, że tak dobrze ich już znam po lekturze prawie wszystkich poprzednich tomów, czy nowy czytelnik również tak by to odczuł. Malinę chętnie poznałabym lepiej, ponieważ ciekawa jestem większej ilości sytuacji typu pamiętne święto rodziny Koźlaków. 

W powieści cofamy się w przeszłość i wybiegamy w przyszłość. Możemy lepiej poznać postaci, które i tak znamy już całkiem nieźle, ale także poznać nowe i nie mniej zaskakujące. Zdecydowana, i obowiązkowa, gratka dla fanów książek o Dorze i Nikicie, a także Witkacym! :) Ostrzeżenie: wywołuje niekontrolowane wybuchy śmiechu :D

10 komentarzy:

  1. Ale to przecież nie jest powieść. xD Dla mnie to chyba jedna z lepszych książek Jadowskiej, jakie poznałam, choć zaczynanie od niej mija się trochę z celem. Jednak Jadowska raczej zakłada, że wiemy "o co chodzi".

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, chciałam przeczytać ten zbiór, ale chyba faktycznie warto raczej zacząć od pozostałych pozycji autorki. Tę zostawię sobie na później( okładka jest obłędna! c: )

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie jestem w trakcie czytania tej książki. Jak dla mnie jest całkiem dobra :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki Jadowskiej od jakiegoś czasu przewijają mi się w blogosferze i coraz bardziej mam ochotę sięgnąć po książki tej pani.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ogólnie opowiadań nie lubię, jeszcze mają być z fantastyki? Zdecydowanie nie, ale ten tytuł bardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele o niej słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przeczytałam jeszcze ani jednaj książki tej autorki ale już czuję, że dużo straciłam i muszę to nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam, zostawiłam sobie na święta, żeby trochę odpocząć przy Jadowskiej. Nie znam jeszcze serii o Dorze, ale mam nadzieję, że poradzę sobie bez niej. No i może w końcu "Dynia" mnie zachęci do przeczytania jej...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ciągnie mnie do tej autorki w ogóle, ale to strasznie miłe, kiedy autorzy piszą opowiadania świąteczne o naszych bohaterach ukochanych.

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻