11 lis 2018

PRZEDPREMIEROWO: 'Pojedynek w Araluenie' J. Flanagan


Opis:


Król Duncan i jego córka, księżniczka Cassandra, są uwięzieni w południowej wieży zamku Araluen. Daleko na północy niewielki oddział Sir Horace’a oraz dowódca Korpusu Zwiadowców Gilan tkwią w starym forcie oblężonym przez Klan Czerwonego Lisa. Młoda zwiadowczyni Maddie musi dotrzeć do drużyny Czapli i przekonać jej przywódcę Hala, by ruszyli na pomoc Horace’owi i Gilanowi.

Opinia:

Zazwyczaj bohaterami u Johna Flanagan są mężczyźni bądź chłopcy - Hal i Will byli dwoma  głównymi postaciami na samym początku, a ważną rolę pełnili ich mentorzy - Thorn oraz Halt. Tym razem jednak towarzyszymy przez większość czasu dwóm kobietom, wspieranym przez męskie grono bohaterów. Pojedynek w Araluenie opowiada o Maddie i Evanlyn, o sile kobiet oraz o tym, jak mimo wszystko lekceważy się ich umiejętności, dopóki się nimi nie popiszą. 

Czternasty tom Zwiadowców to ścisła kontynuacja tomu trzynastego, który urwał się w najmniej spodziewanym momencie. Mamy okazję śledzić dalsze losy bohaterów, patrzeć na różne rodzaje przywództwa oraz opisy relacji między bohaterami. Autor znów łączy bohaterów Drużyny z bohaterami ze Zwiadowców, ale mam wrażenie, że Skandianie są nieco przygaszeni. Na przykład nie pojawia się ani jeden żart Wulfa i Ulfa. Tak naprawdę największe role pełnią Hal oraz Thorn, reszta została odsunięta na dalsze plany. Z drugiej strony to jednak Zwiadowcy, więc można wybaczyć autorowi, że skupia się jednak głównie na bohaterach tej serii.
Może to i dobrze. Pewnie dostałbym choroby morskiej. – Nigdy jeszcze nie płynąłeś łodzią. Dlatego, że pewnie dostałbym choroby morskiej.
Tekst wciąga od pierwszych stron i nie wypuszcza aż do końca. Autor przypomina nam niektóre rzeczy z poprzednich tomów lub wyjaśnia te związane z Drużyną (wychodząc ze słusznego założenia, że nie każdy czytał obydwie serie). Osobiście uważam, że na pewno większą frajdę będą miały osoby, które znają całą twórczość Flanagana przed przeczytaniem tego tomu, nie tylko inne części przygód Korpusu Zwiadowców. 

Powieść bawi, niezaprzeczalnie humor nadal pozostaje ten sam, choć w dramatycznych okolicznościach pojawia się jednak rzadziej. Autor przedstawia nam zdradzieckie intrygi oraz to, jak ważnym elementem obrony czy ataku jest znanie posunięć przeciwnika. Książkę czyta się błyskawicznie, a po lekturze ma się ochotę tylko i wyłącznie na więcej <3

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Jaguar.

30 komentarzy:

  1. Ojo, chciałabym kiedyś nadrobić tę serie *__* Chyba skorzystam z tego, że chłopak ma ją u siebie c:

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że jest kolejna część... do czasu bo to już druga recenzja tej książki, którą czytam. Dwa lata temu czytalam tę serię. Ogólnie wspominam ją dobrze chociaż jedne tomy podobały mi się bardziej a inne mniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tylko jedna książka na razie średnio się spodobała, ale to z Drużyny - mimo to nadal kocham twórczość Falanagana miłością nieprzemijającą :D

      Usuń
    2. Która średnio? Pamiętam, że kiedyś sięgnęłam po pierwszy tom i mnie nudził. PO dwóch latach czytając pochwały zaczęłam od drugiego i wciągnęłam się ale też zauważyłam, ze jedne wciągały bardziej a inne mniej ;) Nie wiem jak inne powieści tego autora - z innego cyklu :)

      Usuń
    3. Nie czytałam tego cyklu ;)

      Usuń
  3. Bardzo przyjemnie czytać tak entuzjastyczny i ciekawe recenzję. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Swoją drogą ciekawe czy będą dalsze części ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby! Nawet nie muszę być Zwiadowców - mogą to być Wczesne lata lub Drużyna. Choć losy Maddie też są mega ciekawe <3

      Usuń
    2. Hm... Taki "tasiemiec" jak Saga o ludziach lodu? Ta mimo iż tasiemiec cieszy się popularnością :D Z drugiej strony trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć STOP ale kiedy jest pomysł i to świetny to też trzeba wykorzystać. Masło maślane xD Zobaczymy co pokaże czas :)

      Usuń
    3. Próbowałam czytać SoLL, ale mi nie podeszło :D

      Usuń
    4. A bez skrótów? SoLL? :)

      Usuń
    5. Saga o Ludziach Lodu 😉 przeżyłam trzy tomy tylko 😊

      Usuń
    6. Moja Mama czyta już 20-sty ktoryś :P

      Usuń
  5. WOW to już 14 tom, a ja nie czytałam ani jednego z poprzednich. Choć o samej serii słyszałam ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo kusisz, ale chyba nie znalazłabym na nią teraz czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dawna mam tę serię w planach, ale jakoś nie mogę się za nią zabrać, bo nie wiem czy znajdę czas na tyle części. Kiedyś jednak na pewno nadrobię zaległości. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie czytałam poprzedniego tomu, a tutaj już nowy... W końcu nadrobię, ale nie wiem kiedy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie te nowe cieszą akurat, bo jestem na bieżąco :D

      Usuń
  9. Polecę tą serię koleżance :D Pozdrawiam ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja raczej się nie skuszę na całą serię. Chyba nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wielką ochotę na tę serię, ale coś czuję, że już nie uda mi się przeczytać tych książek. Może na emeryturze :D

    Pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻