5 wrz 2018

'Runa' V. Buck


Opis:


Opinia:

Runa to książka trudna, ale niezwykle klimatyczna. Vera Buck prowadzi nas mrocznymi uliczkami Paryża i korytarzami Salpêtrière, pokazując realia XIX wieku. Nie stara się rozbawić, pocieszyć czy doprowadzić do łez. Natomiast fascynuje metodami, które kiedy uważano za postępowe, a dziś myślimy o nich jak o barbarzyństwie i torturach. 

Książka opowiada o Runie, dziewczynce, która trafia do kliniki z silnymi zaburzeniami. Jednocześnie poznajemy historie wielu osób - młodego studenta Joriego i miłości jego życia, Pauline, byłego policjanta Lecoqa, syna sprzedawcy tytoniu Federica oraz niespełnionego artystę, Maxime. To opowieść o wielu osobach, których losy łączy jedna dziewczynka.Każdy z nich w inny sposób wplątuje się w tę sprawę i w inny sposób odnosi się do całości. To thriller, w którym nie zabraknie krwi. To powieść, nad którą musicie się skupić, aby zrozumieć wszystkie zawiłe nowinki medycyny -  końcu osią historii jest przygotowanie do operacji usunięcia obłędu z mózgu. Zakończenie natomiast zupełnie mnie zaskoczyło. Nastawiłam się na coś zupełnie innego, ale czuję się usatysfakcjonowana tym, co otrzymałam.
Tajemnicą jest strach. To on sprawia, że stajemy się mali i słabi w chwili, w której moglibyśmy być wielcy i waleczni"
Runa jako główna postać, paradoksalnie, pozostaje dla nas zagadką aż do końca. Z nieniknącą ciekawością spijałam każdy strzępek informacji o dziewczynce. Lepiej natomiast poznajemy Joriego, który opowiada nam o klinice oraz medycynie, o swojej przeszłości i życiowym celu. Chłopak bywał tak niesamowicie naiwny, że czasami było mi go szkoda. Jednocześnie możemy obserwować, jak pod wpływem wielu czynników zmienia się zarówno jego charakter, jak i poglądy. Najbardziej polubiłam Lecoqa - byłego policjanta, który żył zgodnie z teorią, że cechy fizyczne wyglądu odpowiadają za nasze cechy charakteru. Twierdzi, że zgodnie ze swoją fizjonomią powinien zostać przestępcą. To człowiek sarkastyczny, niezwykle przebiegły i zajmujący. To, w jakim momencie zastajemy go pod koniec powieści, zaskoczyło mnie chyba najbardziej. Bohaterami ważnymi dla fabuły są jeszcze dwaj młodzi chłopcy - Federic oraz Maxime. Jedyną kobietą poza Runą wśród głównych postaci pozostaje Isabelle, siostra Federica. Przeciwstawia się ona roli narzuconej kobiecie przez społeczeństwo i tym też zyskuje sympatię czytelnika. 
Pierwsze czyste cięcie zawsze było najciekawsze, metal, który po raz pierwszy wdzierał się w nienaruszoną skórę. Dzięki niemu można było odnaleźć narządy, które jeszcze nigdy nie widziały światła dziennego. Życie wewnętrzne, które leżało rozłożone przed lekarzem niczym skarb w popsutej skrzyni
To nie książka dla osób o słabych nerwach i żołądkach. Osobiście nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak pokazy Charcouta mogły być popularne jako naukowe! Większa część tej historii to brutalne eksperymenty - zarówno na kobietach, jak i na dzieciach. Wariatki traktowane były bardzo bezosobowo, dla personelu nie przedstawiały istoty ludzkiej, a dzikie zwierzęta, którymi trzeba się opiekować. Wśród mody na bycie pierwszym ludzkie życie nie było poważane.

Runa to książka niezwykle trudna, ale i niezwykle wartościowa. Wymaga skupienia i pewnego rodzaju zrozumienia, choć nie akceptacji. Autorka idealnie pokazuje przepaść, jeśli chodzi o naukę - cofamy się w końcu o prawie półtora wieku. Uważam, że osoby zainteresowane tematem, powinny zdecydowanie przeczytać tę pozycję.

13 komentarzy:

  1. Strasznie chcę przeczytać tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Ci za tę recenzję! Szukam właśnie tego typu książek, bo ostatnio coś mnie ciągnie ku poważniejszym tematom. Chętnie zapoznam się z treścią tej powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że mniej więcej wiem czego się spodziewać po tych "medycznych" zabiegach i podejściu do chorych. I z tego względu - nie, zdecydowanie nie dla mnie. Ale znam kogoś, komu może się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja sobie odpuściłam tę pozycję :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Non stop śledzi mnie ostatnio ten tytuł. Na blogach, instagramie widzę go co najmniej kilka razy dziennie. XD Tyle tylko, że ostatnio przeczytałam nadmiar niefantastycznych pozycji i muszę odpocząć, bo po kilku thirillerach i romansach mój mózg ma dosyć. Muszę się chyba "dobić" ciężkim SF, by znów mieć ochotę na coś innego. A to się stanie, bo kilka dziwnych [tak serio-serio dziwnych] rzeczy do mnie wkrótce ma przyjść.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszędzie widzę ten tytuł ;) i każda recenzja zachęca mnie do przeczytania. Zdecydowanie must have :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam ciekawa, czy ci się spodoba. Nie miałam co do tego pewności, bo jak sama napisałaś książka zdecydowanie nie łatwa. I bardzo się cieszę, że jest zadowolona, bo to naprawdę świetna historia. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba nie jest książka dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Choć książka ta wydaje się interesująca, to jednak na razie sobie ją odpuszczę, bo szukam teraz lżejszych książek nie tylko pod względem treści, ale także i liczby stron (ach ta szkoła, coraz mniej czasu i chęci na czytanie). :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę się tej brutalności obawiam, ale z drugiej strony to książka tak inna od tego, co miałam okazję czytać, że mocno mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdziwi cię zapewne, ale mam w planie przeczytać tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie będę musiała sięgnąć, uwielbiam taki mrok i klimatyczność!

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻