12 maj 2018

PRZEDPREMIEROWO: 'Toń' M. Kisiel


Opis:

Kiedy Dżusi Stern decyduje się oddać przysługę ciotce, jeszcze nie wie, że uruchomi lawinę wydarzeń, których nie da się już cofnąć. Trzpiotowata dziewczyna, jej poukładana siostra oraz kąśliwa ciotka nieoczekiwanie wplątują się w morderstwo — a to dopiero początek niebezpieczeństw, jakie na nie czyhają.

Opinia:

Jeśli uwielbiacie styl pani Marty, zamawiajcie już teraz swój egzemplarz. Jeśli jeszcze go nie znacie - tym bardziej natychmiast idźcie się z nim zapoznać, ponieważ takiej dawki humoru nie dostarczy wam nikt inny!

Po opisie jakoś nie wywnioskowałam, że będzie to mimo wszystko fantasy. Dlatego ten fakt dodatkowo mnie zaskoczył (tak pomijając wszystkie inne zaskoczenia i nagłe zwroty akcji, które pojawiają się mniej więcej co rozdział). Pani Marta potrafi tak poprowadzić akcję, że nie dość, że się człowiek pośmieje (poparska śmiechem, ściągnie na siebie dziwne spojrzenia ludzi w pociągu i domowników i mało nie wypluje herbaty, próbując się nie roześmiać), to jeszcze niekiedy z niedowierzaniem będzie czytał o kolejnych faktach w sprawie, które na sam koniec układają się w zgrabną, logiczną całość. Z zaciekawieniem śledziłam losy Dżusi, Eleonory i Klary oraz poznawałam tajniki czasu. W komedię kryminalną wpleciony został też wątek historii Dolnego Śląska, a w szczególności Wrocławia. 
- Wiesz co? Wiesz co?! A srał cię kot! [...]
Kot nie był zainteresowany współpracą w tym temacie.
Dżusi i Eleonora nie mogłyby się bardziej różnić! Dodaje to książce niesamowitej pikanterii, a z drugiej strony pokazuje, jak trudne są ich relacje. Dżusi to wulkan energii, mini seksbomba na wysokim obcasie, która nie daje sobie w kaszę dmuchać. Dodatkowo ma przeuroczego partnera, Karolka. Chłopak po prostu rozwala mnie swoją prostodusznością. Eleonora za to jest pedantyczna do granic możliwości, punktualna i ogólnie poukładana. Czy przez to okazała się bohaterką nudną? Skądże znowu! Osobom, która dorównuje Dżusi temperamentem, jest ich ciotka Klara. Szczerze mówiąc, z początku myślałam o niej jako o dużo starszej osobie. Dostajemy jednak energiczną trzydziestoparolatkę o nieprzeciętnym charakterku nieco nadopiekuńczej zołzy. Najbardziej intrygował mnie jednak tajemniczy Ramzes i chciałabym dowiedzieć się o nim więcej! Mamy także okazję spotkać bohaterki, które znamy już z Nomen omen i to okazało się niesamowicie ciekawym zabiegiem. Dodatkowo autorka tak skonstruowała akcję, że czytelnik może przeczytać książki w dowolnej kolejności.

Tak genialne połączenie komedii, fantastyki oraz kryminału mogło wyjść jedynie Marcie Kisiel. Moim skromnym zdaniem Toń bije na głowę kultowe już Dożywocie! W Nomen omen mieliśmy do czynienia z wątkiem kryminalnym, ale mam wrażenie, że dopiero w tej powieści autorka rozwinęła skrzydła i nie mogłam się wprost oderwać. Koniecznie musicie zapoznać się z Toń, najlepszą, według mnie, książką pani Marty!

15 komentarzy:

  1. Tak bardzo zazdroszczę możliwości przeczytania "Toń" przedpremierowo! Książka zbiera tak dobre opinie, że zacieram rączki. Uwielbiam tę autorkę za jej lekkie pióro i niesamowity humor :)

    https://biblioteczka-moniki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, a ja jeszcze jestem w trakcie! Ale pewnie przez weekend zakończę lekturę ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam się, że autorki nie znam ale fantastyka i duża dawka humoru mnie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam autorki, ale z chęcią bym przeczytała tę książkę :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. "Nomen omen" było jak dla mnie dobre, ale nie planowałam już raczej czytać innych książek Marty Kisiel - jednak "Toń" zapowiada się świetnie, więc może się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo czekam na chwilę, kiedy sama będę mogła poczytać - uwielbiam książki Kisiel ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na pewno kiedyś Kisiel sprawdzę ;) Choćby dlatego, że jest o niej głośno, a na dodatek - nominacja do Zajdla robi swoje :D W ogóle ta okładka bardzo mnie chwyta za oko :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ciekawa tej autorki, ale jej poprzednie książki nie zainteresowały mnie na tyle mocno - a może nie tyle nie zainteresowały, co nie wstrzeliły się w moje upodobania czytelnicze. Myślę jednak, że z tą pozycją może się udać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojejku, to już kolejny hit wyszedł, a ja jeszcze nie zapoznałam się z twórczością Marty Kisiel, muszę chyba jej książkom dać większy priorytet! :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomimo iż, cytaty, fragmenty i w ogóle co wysyłałaś nam na grupie były śmieszne, to ja nadal mówię nie tej autorce :D Jakoś chyba się do tego nie przekonam nigdy ;D I tak mnie kochasz :D

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie Dożywocie nadal czeka na półce, więc może najwyższy czas żeby ją odkurzyć i przeczytać :) Toń też mam w planach, bo jak widzę warto!
    https://pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com/2018/05/zapisy-na-booktour-z-pucked.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Przy Dożywożyciu śmiałam się do łez,jeśli Toń jest jeszcze lepsza to koniecznie będę musiała przeczytać. Marta Kisiel ma cudowny język i potrafi świetnie wykreować bohaterów za to kocham jej książki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno to przeczytam, bo uwielbiam Kisiel :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ciągnie mnie do pisarstwa Kisiel niestety w ogóle.

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻