29 mar 2018

'Fałszywy pocałunek' M. E. Pearson




Opis:
Księżniczka Lia jest pierwszą córką domu Morrighan, królestwa przesiąkniętego tradycją, poczuciem obowiązku i opowieściami o minionym świecie. W dniu swojego ślubu ucieka, uchylając się od obowiązków - pragnie wyjść za mąż z miłości, a nie w celu zapewnienia sojuszu politycznego. Ścigana przez licznych łowców, znajduje schronienie w odległej wsi, gdzie rozpoczyna nowe życie. Gdy do wioski przybywa dwóch przystojnych nieznajomych, w Lii rozbudza się nadzieja. Nie wie, że jeden z nich jest odtrąconym księciem, a drugi to zabójca, który ma za zadanie ją zamordować. Wszędzie czai się podstęp. Lia jest bliska odkrycia niebezpiecznych tajemnic - i jednocześnie odkrywa, że się zakochuje.


Opinia:

Drogi Czytelniku, opowiem ci dzisiaj o książce, którą w pewnym momencie musiałam przejrzeć jeszcze raz, aby upewnić się czy to ja nieuważnie czytałam, czy autorka zafundowała mi największe zaskoczenie roku (bo raczej ciężko będzie je pobić). Opowiem ci o książce, którą chciałam potraktować jak lekki młodzieżowy romans, a która wciągnęła mnie i nie wypuściła do ostatniej strony, przez która zarwałam noc. Fałszywy pocałunek to historia, której nie należy zaczynać wieczorem, ponieważ nie da wam zasnąć!

Język autorki jest prosty, a jedyne, czego mi brakowało - i to bardzo! - to słowniczek wyrażeń vendańskich. Do tej pory nie mam pojęcia, co bohaterka mówi w pewnym momencie. Poza tym jednak powieść zawiera w sobie wszystko, co powinna - emocje, humor oraz dobrze zbudowane napięcie!
[...] nic nie trwa wiecznie, nawet wspaniałość.
- Niektóre rzeczy trwają
- Naprawdę? Co na przykład.
- To, co jest ważne.
Historia opowiadana jest z kilku perspektyw. Najwięcej oczywiście widzimy oczami Lii, ale Rafe i Kaden także mają duży udział w książce. I stąd moje kompletne zaskoczenie w pewnym momencie. Do punktu kulminacyjnego autorka raz pisze z perspektywy chłopaków, a raz z perspektywy Księcia i Zabójcy, ale wtedy nie używa imion. Także czytelnik sam musi odgadnąć, który jest który i... ja odgadłam źle! Dlatego w pewnym momencie myślałam, że tłumaczka pomyliła imiona, ale no nie przez całe dwie strony... I powiem wam, że ten zabieg zupełnie zbił mnie z tropu i tak, przyznaję, dałam się wykiwać, ale w jakim autorka to zrobiła stylu!

Historia uciekającej panny młodej z trójkątem w tle mogłaby być beznadziejnie schematyczna, ale na szczęście okazała się genialna! Trójkąt między Lią, Kadenem, a Rafe'em nie przyćmiewał głównej fabuły, więc nie mam się do czego przyczepić. Akcja odpowiednio gnała i spowalniała, a motywy bohaterów wcale nie były sztuczne czy naciągane. Autorka nie boi się także poświęcać bohaterów, o czym boleśnie się przekonałam (i nie mam na myśli wcale zabijania ich). Zakończenie za to pozostawia niedosyt i chciałabym poznać już ciąg dalszy tej historii!
Znajdę cię, Lio - szepnąłem. - Odnajdę cię w najodleglejszym zakątku.
Lia to bohaterka idealna, jeśli chodzi o postać księżniczki. Nie dostajemy bowiem rozpuszczonej pannicy, a pragnącą żyć po swojemu i zdeterminowaną dziewczynę, która nie boi się pobrudzić rączek. Pochwalałam większość jej wyborów i z całych sił kibicowałam! Co do chłopaków, nie zamierzam pisać imionami, aby nie zdradzić wam tajemnicy, który z nich jest którym. Postać zabójcy została wykreowana ciekawie, z konfliktem wewnętrznym w tle - lojalność czy miłość? Momentami jednak nie potrafiłam go zrozumieć, miałam ochotę krzyczeć z frustracji, że niektórych rzeczy nie pojmował. Za to książę, och! Nie dziwię się Lii, że uciekła, nie znając go, ale z pewnością nie zrobiłaby tego, mogąc z nim wcześniej porozmawiać. Z drugiej strony on również nie był zadowolony z tego układu. Jednak jego późniejsze zachowanie sprawiało, że miałam motylki w brzuchu! Czytając, poznacie także najlepszą pod słońcem przyjaciółkę - Pauline. Co prawda miałam w ucieczce własny cel, ale i tak niesamowicie wspierała Leę i mam nadzieję, że w drugim tomie wszystko w jej życiu się ułoży! Autorka prezentuję nam gamę niezwykle wykreowanych postaci, wobec których nie da się nie odczuwać emocji!

Fałszywy pocałunek pochłonie was, nie odpuści. Zatracicie się w tej magicznej historii o miłości, wyborach oraz szczerości i zaufaniu. Dodatkowo poznacie Pieśń Vendy, która tylko zaostrzyła mój apetyt na drugi tom. Koniecznie musicie przeczytać tę powieść, aby dać się zaskoczyć i wciągnąć w cudowny nowy świat! :)

Wyzwania: Olimpiada CzytelniczaKitty's Reading Challenge

20 komentarzy:

  1. Myślę, że i mnie ta książka mogłaby zaskoczyć. Mam ją w planach i teraz jestem jej jeszcze bardziej ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę sobie wrzucić tę pozycje na czytnik.
    A wiesz może język ventański ma wiele wulgaryzmów I dlatego słownik nie zostaľ zamieszczony ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcę, chcę chcę! Już od premiery, ale zaciekawiłaś mnie mocniej mówiąc o tym punkcie kulminacyjnym i źle odgadniętym imieniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dużo osób poleca tę książkę, chyba coś w tym musi być. Zwłaszcza ten zwrot akcji mnie kusi. ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham tę książkę całym serduchem <3

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę! To się nazywa entuzjazm.
    Swoją drogą, ciekawa jestem, czy rzeczywiście nic tej książki nie przebije. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o tego typu zwrot akcji na to w tym roku raczej się nie spodziewam :D

      Usuń
  7. Baaardzo chcę przeczytać <3 Teraz to już właściwie MUSZĘ!

    Pozdrawiam,
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dalej jakoś niekoniecznie mnie ciekawi, ale może kiedyś dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też ją uwielbiam, cieszę się, że się Tobie spodobała! I wiesz, że ja też odgadłam źle! xD Ale niesamowicie mi się podobał ten zabieg, mimo to :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie chyba najbardziej się podoba, jak się źle odgadnie :D

      Usuń
  10. Kochanie, 25 maja to przyjeżdżam dwoma ciężarówkami jednak, powiedz Dorocie, żeby szukała parkingu.
    Przypomina mi nieco "Pojedynek" - słuszne to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahahhahahaha, u niej z parkingiem ciężko, a ciężarówką nie wjedziesz na osiedle xD

      Usuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻