20 sty 2018

Filmowo: 'Coco', 'Thor. Mroczny świat', 'Gra o władzę'




Przyznam, że po obejrzeniu zwiastuna, nie chcieliśmy iść na tę animację. Ot, taka bajeczka dla dzieci. Potem jednak Misio zobaczył, że jest dużo pozytywnych opinii, bajka została nominowana do Złotych Globów. Mieliśmy wolny wieczór, więc wybraliśmy się do kina.

I zupełnie tego nie żałujemy! Zniechęca was zwiastun? Cóż, on jest akurat beznadziejny. Za to film... Dziewczyny, makijaż tylko wodoodporny!

Coco to historia rodziny, która z powodu wydarzeń z przeszłości nienawidzi muzyki. Jednak najmłodsze dziecko, chłopiec o imieniu Coco, pragnie zostać muzykiem. Kiedy poznaje rodzinny sekret, podejmuje przełomową decyzję, ale nie wszystko idzie po jego myśli. Przypadkiem trafia do krainy zmarłych, gdzie poznaje swoją nieżyjącą rodzinę. Wszystko to utrzymane w niezwykle żywiołowym klimacie muzycznego Meksyku.

Na pochwałę zasługuje kreacja świata zmarłych i jego zasady - wszystko zostało niezwykle dopracowane. Mojemu chłopakowi najbardziej podobała się kwestia zdjęć na ołtarzykach. Ciekawie zostało także przedstawione zapominanie o zmarłych. 

To nie tylko opowieść o rodzinie, a także o zdradzonej przyjaźni, o sukcesie kosztem wszystkiego oraz wybaczaniu. Przekazując ważne wartości, bawi oraz smuci. W pewnym momencie nie sposób się nie rozpłakać! Zdecydowanie polecam wszystkim, bo Coco to bajka, którą mogą obejrzeć zarówno dzieci, jak i dorośli (choć dla nich nie będzie aż tak nieprzewidywalna, jak dla młodszych).



Marvela ciąg dalszy, a tym razem obejrzeliśmy Thor: Mroczny Świat. Zdecydowanie warto było zagłębić się w inne filmy twórców Iron Mana i Avengersów!

Tym razem Thor zostaje wystawiony na próbę - niebezpieczeństwo zagraża Jane Foster. Zbliża się koniunkcja światów, gdy będą mogły się przenikać, co zostało ciekawie wykonane pod względem efektów specjalnych. Film w ogóle pełen jest niespodziewanych zwrotów akcji, a wszystko za sprawą Lokiego, po którym nie wiadomo, czego się spodziewać.

Uwielbiam Darcy, choć nie jest ona główną postacią. Jednak aktorka gra tak wspaniale, że po prostu nie mogłam się doczekać scen z nią! No i Miau Miau zamiast Mjölnira <3

W tej części zdecydowanie było więcej akcji i więcej humoru niż w poprzedniej. Odnoszę jednak wrażenie, że warto obejrzeć pierw Avengersów, ponieważ inaczej nie zrozumiemy np. zachowania Erica lub powodów uwięzienia Lokiego.

Zdecydowanie polecam <3 <3


 Kiedy tylko zobaczyłam trailer, powiedziałam Misiowi, że to film na który koniecznie musimy iść. Mianowałam go Wilkiem z Wall Street w spódnicy. Spodziewałam się czegoś podobnego, ale dostałam coś zupełnie innego.

Po pierwsze muszę powiedzieć, że bardzo podobała mi się gra głównej bohaterki. Stworzyła ona tak wyrazistą postać, że nawet pomijając, że to film o Molly, to przyćmiła ona wszystkich. Generalnie kreacja Księżniczki Hazardu mnie zaskoczyła. Myślałam, że będzie to bezwzględna suka. Molly okazała się jednak bardzo sprytną, stanowczą, ale także ciepłą kobietą. Najbardziej polubiłam jej tekst o antyżonie! Na wyróżnienie zasługuje też aktor grający adwokata.

Kiedy film się zaczął, nie byłam pewna czy weszliśmy do dobrej sali. Narciarstwo? Ale wait, miał być hazard! W trakcie filmu zrozumiałam jednak ten zabieg. Molly opowiada nam dwie historie: swojej przeszłości za pomocą książki oraz teraźniejszości, w której musi zmierzyć się z konsekwencjami decyzji, które kiedyś podjęła.

Czy kobieta może poradzić sobie w biznesie sama? Zwłaszcza w tak ekskluzywnym biznesie, jakim jest prowadzenie gier hazardowych dla bogaczy. Molly udowadnia, że owszem. Tylko czy jest to warte zachodu?

Gra o wszystko to piękna, brutalna historia o świecie mężczyzn, w którym kobieta może się wybić, ale także bardzo szybko upaść. To także historia o sumieniu i mierzeniu się z konsekwencjami. Jedyne, co można by tutaj poprawić to zakończenie. Nie pasowało mi ono do dynamicznej całości filmu. Mimo to uważam, że to wartościowa historia, podczas której będziecie się śmiać, odczuwać grozę oraz (osoby wrażliwsze) płakać.

40 komentarzy:

  1. Właśnie obejrzałam Coco, uwielbiam!!! grę o wszystko mam w planach, bo zwiastun kusi, ale czasu brakuje :) Myślę, że mi też się spodoba!
    POCZYTAJ ZE MNĄ

    OdpowiedzUsuń
  2. Filmy Marvela w ogóle powinno się oglądać jak serial xD Ja wiem, że część druga Thora była dla mnie meh, choć szczegółów nie pamiętam, dawno to widziałam, a raczej komiksowe filmy długo mi w pamięci nie siedzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja tak oglądam - tylko kolejność ciężko czasem ustalić :D
      Szkoda, mi się podobało <3

      Usuń
  3. Z tych filmów, o których napisałaś oglądałam tylko Thora, który mi się podobał. Z chęcią oglądnęłabym "Gra o wszystko", bo to film w moim klimacie. Chociaż "Coco" też nie brzmi najgorzej ;)
    Pozdrawiam, Hayles z Our books. Our love

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłego oglądania, mam nadzieję, że będziesz zachwycona :)

      Usuń
  4. Mam ochotę na obejrzenie "Coco"! Lubię bajki i animacje, a ta produkcja wydaje się być oryginalna ;) Może kiedyś mi się uda. I zdecydowanie muszę obejrzeć coś od Marvela, przygód Thora jeszcze nie znam. Chociaż i tak najlepszy jest Ironman <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ironman rządzi, zgadzam się <3 Ja też bardzo lubię Nataszę <3

      Usuń
  5. Właśnie odkryłam Twojego bloga i nie żałuję tego! ;) Akurat jestem wielką filmomaniaczką, miło mi się czyta takiego typu recenzje. O "Coco" slyszalam, lecz ostatnie animacje są często do czterech liter, ciagle o tym samym mówią i się niczym nie różnią. Faktycznie, zwiastun nie przekonuje, może kiedyś obejrzę :) O "Thorze" słyszałam ze względu na moją ulubienicę Natalie Portman 💕
    Gra o wszytsko. Bardzo chcę na to pójść, nie wiem, czy mi się uda, lecz Jessicę Chastain po prostu kocham! Mam nadzieję, że zagrała również świetnie jak Leonardo w "Wilku...."! Jego gra była r o z w a l a j ą c a! 😁💕
    Postaram się jak najwcześniej wpadać, życzę Ci mnóstwa czytelników! :)
    Zapraszam do mnie 😁
    Życzę miłego weekendu!
    Emma 💕

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie akurat o filmach to tylko od czasu do czasu, ale cieszę się, że wpadłaś :)
      Wiesz, Coco jest właśnie inny, i bardzo wzruszający <3
      Natalie gra Jane Foster prawda? Słyszałam, że w trzeciej części jej nie będzie...
      Aktorka w Grze o wszystko przyćmiła innych kolegów z planu :)

      Usuń
  6. Zdecydowanie obejrzę w przyszłości "Grę o wszystko"! Fabuła wyda się ciekawa, a i uwielbiam aktorkę odgrywającą główną rolę!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Omg, Coco!!!!!!
    xD
    Oczywiście byłam w kinie (no ja bym nie miała na to iść, nie wiem, co by musiało się stać... xD), ale poszłam raczej z podejściem 'będzie fajnie, bo to Disney, ale nie oczekuję, że będzie super, super'. No i wiesz co?! Było super, super! *_* Nie spodziewałam się, że to tak barwna, zabawna, mądra, wciągająca bajka *_* Kocham, kocham, kocham :D
    A w Marvelu ostatnio się gubię, mam tyle zaległości, już nie wiem, co jest jaką częścią xD Musiałabym to sobie kiedyś jakaś uporządkować i obejrzeć, bo Marvel jest super <3 ^_^
    A o ostatnim filmie chyba nawet nie słyszałam albo nie zapamiętałam tytułu. Ale brzmi nieźle, dopiszę do lisy filmów, które chcę obejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, ja właśnie też się gubię w Marvelu xD I też muszę to uporządkować :D
      Zdecydowanie obejrzyj <3
      A my też poszliśmy na Coco głównie bo dostał tę nagrodę jakąś i się zdziwiliśmy, bo tak to nie wyglądał na tak dobrą bajkę :D

      Usuń
  8. Na Coco miałam iść z chłopakiem do kina ale tak wyszło że nie poszliśmy. Teraz obydwoje tego żałujemy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie na dużym ekranie było to duże lepsze niż na małym, ale i tak polecam obejrzeć :)

      Usuń
  9. Widziałam tylko Thora i pamiętam, że podobał mi się. I chyba na tym muszę poprzestać, bo szczegółów nie pamiętam. Ale co do Lokiego- można go uwięzić za samo bycie Lokim xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha, ja Lokiego bardzo lubię w literaturze za to ten filmowy nie przypadł mi aż tak do gustu, jak np. Loki Ćwieka :D

      Usuń
  10. Nic ne obejrzę, chyba, że Coco z bratem w domu? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coco serio polecam <3 Brat na pewno się spodoba <3

      Usuń
  11. O matko, jak ja dawno w kinie nie byłam. Ostatnio jakoś... W wakacje 2016? XD Także no, kompletnie nie jestem na bieżąco, ale w sumie nie czuję się z tego powodu stratna. Żaden z przedstawionych filmów szczególnie mnie nie interesuje, no ale może kiedyś jednak coś z tego sobie obejrzę. :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tych trzech filmów najchetniej obejrzałabym Thora. Nawet nie wiem czemu, ale lubię Avengersów. :D Chociaż pozostałe filmy również wydają się ciekawe, też słyszałam dużo pochwał pod adresem Coco.

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że kiedyś obejrzę "Coco" :D Lubię takie produkcje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spodoba ci się tak bardzo, jak mi :)

      Usuń
  14. Coco bym chętnie obejrzała <3
    Thor i cudowny Chris <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekam właśnie na książkę "Gra o wszystko". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, będzie książka? :D choć pewnie będę się do niej zbierać, jak do Wilka z Wall Street :D

      Usuń
  16. Pierwszy film to raczej nie mój klimat.
    "Thor" i "Grę o wszystko" BARDZO chcę obejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio na jakiejś lekcji, na zastępstwie pani nam puściła Coco, ale obejrzeliśmy tylko początek. Skoro fajne, to może kiedyś dokończę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. "Coco" na pewno obejrzę, ale pewnie wiadomo po czym. Uwielbiam bajki!
    A na tę "Grę o wszystko" narobiłaś mi okropnej ochoty!

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻