18 lis 2017

'Schemat' A. Strobel

Tytuł:  Schemat (oryginalnie: Das Skript)
Autor: A. Strobel (tłumacz: S. Kupisz)
Cykl: -
Liczba stron: 437
Wydawnictwo: Prószyński i Sk-a (w roku: 2014)

Bierze udział w wyzwaniach: Czytam nie tylko Amerykanów

Opis:
Kilka lat temu napisał wstrząsającą powieść kryminalną o seryjnym mordercy. Teraz ktoś skrupulatnie kopiuje opisane w niej zbrodnie, popełniane przez niespełnionego pisarza. Czy sam autor, Christoph Jahn, jest sadystycznym mordercą, obdzierającym ofiary ze skóry, by umieszczać na niej fragmenty swojej powieści?
Czy może mordercą jest chory psychicznie wielbiciel talentu Jahna, który kilka lat wcześniej popełnił zbrodnię wzorowaną na jednej z jego poprzednich książek i nigdy nie został schwytany?
Pewne jest tylko jedno: przerażająca historia z ostatniej powieści Christoph Jahna powtarza się. Powieść nosi tytuł „Schemat”.

Opinia:

Styl autora jest bardzo precyzyjny, dokładnie oddaje on mroczny klimat swojej powieści. Dzięki temu książkę czyta się bardzo szybko i z przyjemnością. Choć trzeba przyznać, że nie jest ona dla osób o słabych nerwach.

Akcja rozgrywa się w przeciągu kilku dni, ale dzieje się tyle, że nie można się oderwać. Towarzyszymy w śledztwie Stephanowi i Andrei, którzy poszukują porwanej córki wydawcy jednej z najbardziej popularnych gazet. Okazuje się, że porywacz działa zgodnie ze Schematem, powieścią autora kryminałów. A może to sam autor jest mordercą? Tutaj brawa dla Strobela - bo tożsamość mordercy odkryłam dopiero, gdy wymienił tę osobę z imienia i nazwiska. Doskonale zbudował intrygę, a ja w ogóle tej osoby nie podejrzewałam.Nawet, gdy policja już się domyśliła.

Umrę. Widziałam to w jej twarzy. Moje plecy. Umrę.
Poza doskonałą intrygą, Strobel zbudował także ciekawe postaci. Głównie poznajemy Andreę i Stephana, czyli zastępczynię grupy SGD Heike oraz jej partnera. Obydwoje w przeszłości zmierzyli się z ciemniejszą stroną życia. Obecnie Andrea to służbistka, ale przy Stephanie potrafi się rozluźnić. Stephan za to po nieudanym związku, próbuje zrozumieć swoją przełożoną i odkryć, jakie są demony jej przeszłości. Obydwoje także w zupełności oddają się sprawie.Poza tym poznajemy całą gamę dupków różnego rodzaju - naczelnika wydawnictwa, redaktora oraz szefa SGD Heike. Jak ja tych postaci nie trawię! To znaczy mają oni istotny dla fabuły udział i rozumiem ich kreację, nie są irytującymi postaciami, ale mimo wszystko, gdybym spotkała ich w realnym życiu - ugh. Ciekawie jest też zbudowany profil mordercy.

Podsumowując, jeśli macie ochotę na nieco krwawy i na pewno brutalny psychothriller, polecam zdecydowanie! Utrzymuje w napięciu cały czas, a fragmenty z perspektywy Heike są przerażające, brrr.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję:


11 komentarzy:

  1. Czytałam kiedyś chyba coś podobnego. Nie potrafię teraz przywołać tytułu,ale wiem, że tamta książka wbiła mnie w fotel. Lubię książki z wątkiem psychologicznym, dlatego jeśli będzie okazja z chęcią przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz dużo autorów bazuje na tym temacie powielania zbrodni z książki :)

      Usuń
  2. Krwi i brutalności się nie boje, tylko... obecnie czuje przesyt wszystkim, co jest powiązane ze śledztwem ;/ I tak jeszcze jeden kryminał muszę teraz przeczytać przeczytać, a na półce mi Harris zalega, więc tam i thilleru trochę będzie, i analizy psychologicznej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja w sumie nie mam ochoty na kryminały, ale dlatego, że rzadko trafiam na takie krwawe, a to takie lubię :D

      Usuń
  3. Ta pozycja wydaje się interesująca, aczkolwiek chyba mam dość słabe nerwy. :P Ale zapiszę ją sobie i może kiedyś, jak najdzie mnie ochota, to sięgnę po tę pozycję (jak moje nerwy nie będą już takie słabe xD).

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się być fajne. W ogóle weź sobie przeczytaj Święte grzechy - Nora Roberts bo wydaje mi się, że coś podobnego było właśnie ;D A nawet mojemu tacie się spodobało więc wiesz :P
    A te pewnie kiedyś przecytam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nora Roberts nie kojarzy mi się z książkami dla mnie, ale skoro podobało się twojemu tacie... :D

      Usuń
  5. Mam wrażenie, że to nie do końca książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm... Jeszcze się zastanowię. ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale brzmi super! Włamię ci się do domu i sobie ukradnę, oki?

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻