29 lis 2017

#LiterackaStolica, czyli spotkanie blogerów książkowych w Warszawie - relacja




Przyszła kolej i na mnie, aby zrelacjonować Literacką Stolicę, czyli spotkanie blogerów książkowych w Warszawie, a dokładniej w Big Book Cafe. Poszłam w koronie, ale niestety nie mam zdjęć, bo byłam zbyt leniwa, aby je robić :D Ale możecie to zobaczyć, klikając w podlinkowane pięć minut sławy w poście :D A na końcu zabawna historyjka z tą koroną związana (dla wytrwałych) :D


Zdjęcie organizatorek
Pomysłodawczynią spotkania była Klaudia z Z książką do łóżka, a w sprawach organizacyjnych wsparły ją Maja z Zaczytana do samego rana oraz Ola z Parapet Literacki.  Dziewczyny we trzy ogarnęły wszystko - miejsce, prezenty dla uczestników, panele związane ściśle z blogosferą. Naprawdę podziwiam ich wysiłki i to, co stworzyły :)







Zdjęcie: Blair Czyta
Zaczęło się przywitaniem, krótkim przedstawieniem, po czym na scenę wkroczył Rafał z CzytamRecenzuję.pl. Mówił on o budowaniu marki własnej. Panel był poprowadzony profesjonalnie, prowadzący odwoływał się do doświadczeń własnych i odpowiedział na masę pytań od innych blogerów. Osobiście nie dowiedziałam się niczego, czego już bym nie wiedziała (choć wiedzieć, a wcielać to w życie to dwie różne sprawy, ale na razie nie rozmyślam o zarabianiu na tym, że jestem blogerką).
Moje pięć minut sławy na kanale Rafała :D




Zdjęcie: Blair Czyta
Kolejny panel prowadziły dziewczyny z Krótkiej Przerwy. Dotyczył on YT - o tym, jak zaczynały, o tym, jakie filmy się sprawdzają oraz co służy im do nagrywania filmików (a jest to zdezelowany - jak same stwierdziły - IPHONE, szok, prawda?). Mimo, że wiedziałam wszystko, o czym mówiły (np. że ważniejszy jest czas oglądania, a nie wyświetlenia, ruch wewnętrzny i zewnętrzny etc.), to ze spotkania wyniosłam wielką chęć założenia kanału, bo ten pomysł jest cały czas gdzieś z tyłu mojej głowy. Mój telefon do nagrywania się jednak nie nadaje :(



Zdjęcie: Blair Czyta
Ostatni panel prowadziły Rude Recenzuje (szok, bo autorka nie jest ruda xD) oraz Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi, a dotyczył on Instagrama. Tutaj dowiedziałam się nowej rzeczy - o shadowbanie nie miałam pojęcia. Poza tym moje konto na insta raczej jest, bo jest. # też mi się zazwyczaj nie chce wymyślać. Ale dla osób, które insta chciałyby rozwinąć - panel był z pewnością bardzo przydatny :) Dziewczyny mówiły m.in. o tym, jakie powinny być zdjęcia, o częstotliwości publikacji etc.




Zdjęcie organizatorek
Po panelach nadszedł czas na prezenty od organizatorek. Książki, które nie przypadły do gustu, można było od razu wymienić na wymiance między blogerami. Dodatkowo większość blogerów przyniosła coś swojego. Wymianka to w sumie jedyna rzecz, do której się przyczepię - osoby, które nie dopchnęły się do miejsca wymianki od razu, niekoniecznie miały już w czym wybierać. 









Ja ze swoich prezentów byłam zadowolona - zostawiłam tylko trzy książki z tych, które dostałam, ale to dlatego, że trafiły mi się romanse i obyczajówki. I tak podziwiam dziewczyny, że dobrały każdemu książki, sprawdzając także czy obdarowywany nie czytał przypadkiem danego tytułu. Z wymianki zgarnęłam 3 pozycje, w tym Jo Nesbo, więc w końcu go poznam!



Spotkanie oceniam bardzo pozytywnie! Nie mogę się doczekać edycji w następnym roku! Tylko zdecydowanie trzeba będzie zmienić miejsce, aby pomieścić więcej osób, bo wierzę,  że z roku na rok nasze grono będzie rosło :)


  
Partnerzy Literackiej Stolicy:


Bonus, czyli co mnie zadziwia w dzisiejszym społeczeństwie...
Otóż, wychodząc ze spotkania, zapomniałam zdjąć korony. Ona jest taka, że się jej nie czuje, jak się ją już ma na głowie. Także od Big Book Cafe przejechałam sobie tramwajem w koronie, potem przespacerowałam tak przez Arkadię aż do parkingu i czekałam na parkingu na Misia. Kiedy przyjechał, spytał, po cholerę jeszcze idę w tej koronie. O której ja totalnie zapomniałam :D Ale co mnie dziwi najbardziej? Gdyby ktoś w tramwaju lub w centrum dziwnie na mnie spojrzał, pewnie bym się skapnęła, ale wyobraźcie sobie, że NIKT tego nie zrobił. A przynajmniej nie tak, abym ja to zobaczyła :D Czyli dziewczyna obładowana torbami z książkami i w czarnej koronie nikogo w Warszawie nie dziwi :D


PS. Zapraszam do ankietki o prawej na górze :)

27 komentarzy:

  1. Wygląda to na fajną inicjatywę. :) A korona najwyraźniej jest ci przeznaczona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe wydarzenie! :p A co do korony to myślę, że ludzie wielu rzeczy nie zauważają albo nauczyli się nie okazywać po sobie tego, że zauważają. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mi się wydaje, że wśród dziwactwa, jakie ludzie wyprawiają publicznie, takie niewinne rzeczy, jak korona nie zwracają już uwagi :D

      Usuń
  3. Mi smutno, że choć tu mieszkam, nie mogłam tego dnia uczestniczyć :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Spotkanie na pewno było świetne, aż zazdroszczę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie kojarzę żadnej podobnej inicjatywy, która miałaby miejsce w mojej okolicy, a szkoda bo chętnie bym się na takie coś wybrała ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale może skusi cię w końcu Stolica? :)

      Usuń
  6. Zazdroszczę spotkania! Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się na Literacką Stolicę dotrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Może w małych wsiach itd. takie coś zainteresowanie wzbudza, ale... pociągami jeździłam z pannami młodymi, po parkach łaziłam z elfami, a po centrach miast z mangowymi postaciami i szczerze mówiąc, reagowały ewentualnie dzieci i/lub panowie, którzy chcieli sobie z ładnymi paniami w strojach ze swoich ulubionych gier zrobić zdjęcie :D Także wbrew pozorom, ludzie maja nas gdzieś xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna inicjatywa :-) szczerze zazdroszczę, że mogłaś uczestniczyć w tym wydarzeniu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zgarniaj Justi i wpadajcie w przyszłym roku :)

      Usuń
  9. Dla takiego spotkania to bym nawet do stolicy pojechała :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę :D Czemu muszę być tak daleko ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję wyniku! Za Jo Nesbo to muszę się wziąć i ja... :D
    Całusy! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie wiem jakiego wyniku :P

      Usuń
  12. Szkoda, że nie mogłam być, ale akurat w ten weekend musiałam wyjechać z Wawy... Ale może w przyszłym roku się uda :)
    Widzisz - kolejny powód żeby kupić iphone xD Oczywiście żartuję :P

    OdpowiedzUsuń
  13. aż szkoda, że nie dałam rady :( ale za rok już będę zblazowana studentką, tos ię pojawię!

    OdpowiedzUsuń
  14. Rude Recenzuje nie jest ruda. :D :D Myślałam, że wiesz o tym. :D
    A tak, to zazdroszczę, bo sama chciałabym w takim evencie wziąć udział. :)

    OdpowiedzUsuń

Nie piszcie linków w komentarzach - zawsze odwiedzam Wasze blogi!

Za każdy komentarz osobie, która przeczytała post dziękuję ☻