17 kwi 2018

PRZEDPREMIEROWO: 'Biały kruk' J. l. Weil


Opis:
Po śmierci matki Piper i jej młodszy brat trafiają pod opiekę babci, do małej miejscowości, w której nic ciekawego się nie dzieje. Tam Piper spotyka zabójczo przystojnego Zane’a Huntera, dzięki któremu życie w nowym miejscu się całkiem znośne. Między parą zaczyna iskrzyć, jednak chłopak ma w sobie coś niezwykłego… coś nadprzyrodzonego i śmiertelnie niebezpiecznego.

Opinia:

Pewnie wielu z was widząc opis i tę okładkę na moim blogu spodziewa się negatywnej opinii. Jeśli tak, czujcie się zadziwieni, ponieważ moja pierwsza recenzja dla wydawnictwa Kobiecego będzie zdecydowanie pozytywna :)

To, co podobało mi się w stylu pani Weil, to cechujący go luz. Historię opowiada nam nastolatka i to czuć, czujemy jej wahanie, jej zagubienie, a wszystko przez użycie języka młodzieżowego. Nazwa serii wydawniczej zdecydowanie do tej książki pasuje - Young!
W głębi ducha ucieszyłam się, że nie chce jej z powrotem. Nie chodziło tylko o chłód; w noszeniu męskiej bluzy było coś miłego. 
Podczas czytania nie mogłam się przestać śmiać. Momentami dlatego, że tego chciała autorka, a momentami dlatego, że niektóre sytuacje są tak uroczo groteskowe. Nie oszukujmy się - pani Weil napisała typowo młodzieżowy romans z elementami fantasy, ale miałam wrażenie, że poprzez niektóre kpiące czy sarkastyczne uwagi Piper czy Zane'a sama stara się ten gatunek nieco wykpić. I to mnie niezmiernie bawiło! Sam wątek fantastyczny też doskonale wpasował się w treść, choć nie do końca rozumiem wszystkie władające nim mechanizmy, ale z drugiej strony bohaterka także nie. Najlepsze jest to, że dałam się zaskoczyć! Pół książki sądziłam, że wszystko zmierza w kierunku mitologii celtyckiej, gdzie kruk i wrona są wpisane w kulturę, tym bardziej, że pojawia się również motyw irlandzki. Dlatego ostateczne rozwiązanie zagadki tożsamości Hunterów i wielu innych mieszkańców Raven Hallow bardzo mi się spodobało, ponieważ nie było standardowe! Zakończenie za to pozostawia nas z wielkim znakiem zapytania nad dalszymi losami bohaterów i chciałabym je koniecznie poznać jak najszybciej!
Tak. Spóźniłam się. To kara za zmuszenie mnie do włożenia sukienki.
Lubicie bohaterki z pazurem? Zdecydowanie polubicie więc Piper. Bywała co prawda niekonsekwentna, ale przez większość czasu przemawia przez nią wewnętrzna zołza. Z drugiej strony nie próbuje ona zgrywać bohaterki, a po prostu taka jest - pewna siebie, złośliwa i wredna, ale także współczująca i pełna troski o młodszego brata. Ma także swoje zasady, które chętnie wystawia na próbę Zane. Ach, Zane! Mógłby zostać moim osobistym księciem ciemności, rycerzem w czarnej lśniącej zbroi na swoim wypasionym motorze. Myślałam, że fazę łobuzów z młodzieżówek mam już za sobą, ale och, temu chuliganowi nie potrafię się oprzeć! Brakowało mi za to zdecydowanie rozwinięcia innych postaci, np. TJ-a czy Rose, a nawet Zoe, która teoretycznie została najlepszą przyjaciółką Piper. Pominiętym bohaterem pozostaje także Parker czy inni bracia Hunter, choć moim zdaniem autorka powinna rozwinąć  ich osobowości w podobnym stopniu, jak Piper oraz Zane'a.

Nie twierdzę, że książka jest jakimś arcydziełem - to w końcu młodzieżowa fantasy i służyć ma rozrywce, a nie głębokim rozmyślaniom. Swoje zadanie za to spełnia znakomicie, a ja pochłonęłam ją w jeden dzień i niesamowicie mi się podobała i to zwłaszcza przez ciekawy wątek miłosny. Jestem także ciekawa, jak rozwinie się dość niestandardowo skonstruowany trójkąt miłosny (nie dostaliście chyba zawału, co?). Jeśli więc szukacie lekkiej, zabawnej książki ze słodko-gorzkimi momentami oraz ciekawym elementem fantasy - zdecydowanie powinniście skusić się na Białego Kruka, powieść na jeden wieczór! <3

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Kobiecemu.

15 kwi 2018

'Sigrid' J. Hildebrandt


Opis:

Ojciec Sigrid zamierza wydać córkę za Eryka, króla Szwecji, aby zapewnić pokój pomiędzy Gotami a Szwedami. Sigrid za wszelką cenę pragnie uniknąć małżeństwa, zgadza się jednak gdy Freya – jedna z najważniejszych bogiń Valhalli – obiecuje dziewczynie, że związek z Erykiem da jej dziecko mające w przyszłości uratować świat przed chrześcijanami. Sigrid przekonuje się wkrótce, że Freya wymaga od niej więcej niż może jej dać.
Svein dorastał wśród najlepszych skandynawskich wojowników. Po sukcesie odniesionym w bitwie postanawia odszukać człowieka, którego najbardziej się obawia, a zarazem nienawidzi. Zamierza wymóc na mężczyźnie, aby oficjalnie uznał go za swojego syna. Sven zamierza jednak posunąć się jeszcze dalej – chce obalić rządy ojca i zasiąść na tronie Danii.

Opinia:

Ta okładka i tematyka musiały w końcu mnie skusić. Ostatnio pochłaniałabym książki związane z mitologią nordycką non stop, więc Sigrid okazała się bardzo trafną i dobrze dobraną lekturą. Ostrzegam jednak, że zaczynając czytanie, wypadałoby nieco znać wierzenia Wikingów, ponieważ autorka niekoniecznie tłumaczy niektóre zagadnienia.

Sigrid  to opowieść o potędze bogów, o walce chrześcijaństwa z pogaństwem (ostatnio często trafiam na tę tematykę, choćby u Mortki) oraz o potężnych rodach, które łatwo mogą obrócić się w perzynę. Styl autorki jest wyważony, potrafi ona oddać napięcie oraz emocje. Opowiada niezwykle o dawnych wierzeniach, o wojnach i pragnieniach. Saga o Walhalli skupia się na osobach u władzy oraz ich najbliższym otoczeniu, pokazując niepewność losu oraz przewrotność królewskich intryg.
Od pierwszej chwili, kiedy trzymałam cię w ramionach, wiedziałam, że wyrośniesz na kogoś wielkiego. Nie ma matki dumniejszej ze swojego syna.
Sigrid, główna bohaterka i córka wodza Skilfingów ma poślubić Eryka, władcę Swionów. Jednak w między czasie Freja zsyła jej dwa dary - disę oraz wizję dziecka oraz mężczyzny, z którym to dziecko pocznie. Okazuje się jednak, że nie jest nim Eryk (nie uważam tego za spoiler, ponieważ element pojawia się dość szybko). Sądziłam, że autorka oprze powieść na trójkącie miłosnym, więc tym większe było moje zaskoczenie, gdy tak się nie stało. Jednocześnie śledzimy losy Sigrid, Swena oraz okazjonalnie Emmy. Dzięki temu mamy szeroki wgląd w uczucia bohaterów oraz w sytuację polityczną. Przedstawienie wydarzeń w realiach nordyckich bez zbędnego tłumaczenia, kto jest kim lub czym w tej mitologii dodatkowo dodaje smaczku powieści. Dałam się jej zaskoczyć wiele razy i nie mogłam się oderwać od czytania!

Z drugiej strony to książka o wikingach, zwłaszcza o Jomsborskich wojownikach oraz Gotach. Saga o Walhalli bywa brutalna, dla niektórych pewne momenty mogą okazać się wręcz niesmaczne. Pojawia się w niej motyw kazirodztwa, przemocy czy poniżania. Znajdą się także elementy seksu oraz gwałtu, a nawet rytualne morderstwa. 
Splamiono jej honor i próbowano odebrać  to, co do niej należało. Zdołała to wszystko przezwyciężyć. Była potężniejsza niż kiedykolwiek [...].
Sigrid to silna bohaterka, która doskonale odnajduje się w swoim otoczeniu i wszelkim przeciwnościom losu stawia czoła z podniesioną głową. Dzięki doskonale zbudowanej osobowości, czytelnik idealnie rozumie motywy, którymi się ona kieruje. Idealnie do siebie ze Swenem pasują - wulkany energii oraz pewności siebie, które ciężko poskromić. Jomsborczyk wykazuje się zawziętością, walecznością oraz honorem. Z drugiej strony autorka przeciwstawia postać Eryka, poważanego władcy, który dopiero przed Sigrid pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Stałam murem za Sigrid i Emmą, uosobieniem disy, gdy próbował je złamać. Autorka stworzyła realne i żyjące postaci, z którymi człowiek może się uosobić i z zaciekawieniem śledzi ich los.

Sigrid to przepełniona pradawną magią powieść, choć nie dla wszystkich. Bardzo żałuję, że wydawnictwo nie wyda kolejnych tomów sagi, ponieważ chciałabym poznać dalsze losy Sigrid oraz Swena. Niezwykła opowieść o przeznaczeniu, którą musicie poznać, jeśli tylko nie przeszkadzają wam elementy opisane w akapicie czwartym!